Press "Enter" to skip to content

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię

Mk 1,12-15 Kuszenie Jezusa.

Wydaje mi się, że żeby dobrze zrozumieć to czytanie trzeba zbadać jego kontekst, przyjrzeć się uważnie okolicznościom, zobaczyć co wydarzyło się wcześniej.

A Jezus idzie na pustynię bezpośrednio po chrzcie w Jordanie, czyli po wydarzeniu kiedy w teofanii objawił się sam Bóg w Trójcy. Duch w postaci gołębicy zstąpił na Jezusa, a Ojciec dał o Nim świadectwo: To jest mój Syn umiłowany.

I Jezus z inspiracji Tegoż Ducha Świętego odchodzi na pustynię.

Pewnie, że można powiedzieć, że idzie tam pościć, walczyć z demonem, ale pewniej ucieka tam ze Słowem, z Tajemnicą objawioną nad Jordanem. I post jest wtedy potrzebny by trwać wobec tych Prawd, wobec miłości Bożej, która się wtedy ukazała. Potrzebny jest post i naturalny jest post, jako ucieczka od wszystkiego innego, jako trwanie w ciszy i samotności wobec otrzymanego Daru. I nie chodzi tu tylko o proste nie-jedzenie. Raczej o pozytywne wybranie tylko jednego i trwanie w zachwycie wobec tego jednego. Wszystko inne będzie wtedy zakłócać, brudzić to, co święte.

A kuszenie? To chyba skutek uboczny, efekt obudzenia opozycji, która uaktywnia się zawsze wobec Tego i tych, którzy radykalnie idą ku Dobru, służą Bogu, Jemu się oddają. Opozycja radykalniejsza, im pójście radykalniejsze.

I ostatecznie – nie chodzi tu tylko o wyjście na pustynię lub pozostanie w domu, milczenie czy głoszenie Ewangelii. Chodzi o wsłuchanie w to, co Duch mówi, jak chce prowadzić i o odważne posłuszeństwo.

Nie moja wola, a Twoja…

Jarosław Wróblewski

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.