Press "Enter" to skip to content

Brama – ks. Marka Żejmo słowo na niedzielę 3.05.2020

Dzisiejsza ewangelia mówi nam o Jezusie jako dobrym pasterzu. Pasterz, owce, to dla nas odległe i nie za bardzo zrozumiałe obrazy. Nie widujemy już prawie owiec ani tym bardziej pasterzy. Obraz z dzisiejszej ewangelii jest nam mało zrozumiały: egzotyczny i trochę archaiczno-rolniczy. Jakieś pojęcie mają może tylko ci, którzy w swoim dzieciństwie pilnowali paru owieczek w gospodarstwie taty, albo turyści, którzy będąc w Bieszczadach, spotkali ostatnie już chyba kierdle po kilkaset sztuk owiec. Ale dla większości z nas, obraz pasterza stał się raczej egzotyczny i obcy.

Tymczasem w literaturze przedmiotu, można przeczytać o niezwykłym zachowaniu owiec: potrafią one rozpoznać głos swego opiekuna. I gdy go usłyszą (np. wzywane po imieniu), bez obawy przychodzą do pasterza. Natomiast nie podejdą do obcego, nawet wtedy, gdy próbowałby zwabić je jakimś smakołykiem. Boją się wszystkich, których głosu nie rozpoznają. Natomiast mają pełne zaufanie do swojego pasterza. Cały kierdel potrafi kilometrami iść za jednym pasterzem. Nie potrzebuje ochrony, wieloosobowej obstawy. Wystarczy jeden człowiek, którego głos jest owcom znany. Mają do niego zaufanie.

I to nam właśnie mówi dzisiejsza ewangelia: abyśmy umieli rozpoznawać głos Jezusa. Nie jest to łatwe. W dzisiejszych czasach mówi do nas wszystko i każdy. Niektórzy mają potężne tuby nagłaśniające. I tych słychać najmocniej. Ale często są to ci, o których Jezus mówi: kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Jak odróżnić głos pasterza, od głosu rozbójnika? Radę daje sam Jezus: jeżeli ktoś wchodzi do waszego życia inaczej jak przez bramę, czyli wdziera się, ten jest rozbójnikiem. Lepiej go nie słuchać. Jeżeli natomiast ktoś przychodzi oficjalnie, wchodzi przez bramę, ten jest pasterzem. Ale najważniejsze jest najkrótsze zdanie w dzisiejszej ewangelii, które jednak nie może ujść naszej uwadze. Jezus mówi: Ja jestem bramą owiec. … Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby /owce/ miały życie i miały je w obfitości. Każdy zatem, kto przychodzi w Imię Pańskie jest pasterzem owiec. Kto zaś wdziera się do naszego życia inną drogą może być zwyczajnym rozbójnikiem.

Warto jest umieć rozpoznawać głosy; wiedzieć, kto do nas mówi: czy pasterz, czy zwykły rozbójnik. Bo w dzisiejszych czasach prawdziwą życiową sztuką jest unikanie zamętu. A przecież my, podczas każdej Eucharystii prosimy Jezusa: wspomóż nas w swoim miłosierdziu, abyśmy zawsze wolni od grzechu i bezpieczni od wszelkiego zamętu, pełni nadziei oczekiwali przyjścia naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.

Ks. dr Marek Żejmo

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »