Press "Enter" to skip to content

Felieton: Moje wspólne drogi ze św. Janem Pawłem II

Św. Jan Paweł II od dawna jest obecny w moim życiu, trudno nie odnieść wrażenia, że czuwa i wspiera moich bliskich. Pan tak prowadzi po ścieżkach , że nasze drogi stale się krzyżują. Jest kilka takich pięknych wydarzeń, którymi chciałabym się z Wami podzielić.

W czerwcu 1999 roku ks. Tomasz Jaskółka zabrał grupę młodzieży z Kołobrzegu na spotkanie z papieżem do Bydgoszczy. Miałam wtedy 16 lat. Rzym wydawał się dla mnie zbyt odległy i nieosiągalny, dlatego cieszyłam się na tę pielgrzymkę. W swojej homilii papież nawiązywał do Kazania na Górze i pamiętam, że Jego słowa zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Miał ogromny dar przemawiania i poruszania ludzkich serc.

Mam w swojej rodzinie przodków, którzy na przełomie XIX i XX w. wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych. Tam na świat przyszli 3 bracia księża: Leo, Stanley i Eugene Matuszewscy. Każdy z nich aktywnie angażował się w życie kościoła lokalnego i Polonii katolickiej. Ks. Leon przyjął święcenia z rąk abp Augusta Hlonda w 1937 r. Tak bardzo pragnął przyjąć święcenia w Polsce, że odbył 2-tygodniową podróż m/s Piłsudski przez morze. Ale to jego brat ks. Stanley przyjaźnił się z kard. Karolem Wojtyłą. Dowiedziałam się o tym przypadkiem, korespondując z rodziną z USA. Przesłano mi takie zdjęcie, na którym jest podpis: O.Stanley ze starym przyjacielem. Na fotografii mój wuj stoi ze św. Janem Pawłem II. Kard. Wojtyła często podróżował do USA, a mój wuj był dyrektorem La Salette Academy w Illinois. Wydawał również miesięcznik „Our Lady’s Digest” od 1925 do jego śmierci w 1993 r.

Ścieżki św. Jana Pawła II stale krzyżują się z moimi poprzez osobę o.Konrada Hejmo, który prowadzi w Rzymie Dom Pielgrzyma. Ojciec Konrad chętnie opowiada o św. Janie Pawle i jego wieloletniej przyjaźni i współpracy z papieżem Polakiem. O. Konrad mógłby napisać książkę- tyle tych wspomnień jest. Od czasu do czasu mam przyjemność gościć w Rzymie w Domu Pielgrzyma w progach o.Konrada i sióstr Antoninek. Ostatnio kiedy tam byłam, mieliśmy pojechać z siostrą Sabiną do Pompei. Jednak następnego dnia rano na recepcji ,jedna z sióstr przekazała nam informację, ze s.Sabina musiała pojechać pilnie do Polski, ale prosiła, by coś nam przekazać. Były to relikwie św. Jana Pawła II w obrazku i różańce papieskie- takie, które wręczał papież Jan Paweł II na prywatnych audiencjach. Nie da się opisać wzruszenia i radości serca, która wówczas mi towarzyszyła…

Św. Jan Paweł II to obowiązkowy temat katechez w każdej klasie. Nikt tak pięknie nie mówi do współczesnego człowieka o wartościach: trwania przy Jezusie, obronie życia i o odwadze wyznawania wiary, jaką powinien się wykazywać katolik. Dawny ceremoniarz papieski, a dziś jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski w filmie „Tajemnice Jana Pawła II” przypomina te wyjątkowe momenty z jego pontyfikatu, w których był blisko drugiego człowieka, stawiał na młodych, krytykował mafię mówiąc, a raczej krzycząc: „Nie wolno zabijać!” Zmagał się ze swoimi słabościami, chorobą i wszystko to oddawał Bogu. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie słowa kard.Krajewskiego, ze Ojciec Święty lubił „opalać się” przed Najświętszym Sakramentem. Zanim wyszedł do tłumów głosić Boga, najpierw sam długo z nim rozmawiał. W każdy czwartek w kaplicy św.Sebastiana w Bazylice Świętego Piotra, o godzinie 7.00 rano odprawiane są Msze św. przy grobie św. Jana Pawła II. Kiedy wraz z mężem byliśmy tam na Eucharystii, spotkaliśmy kard. Konrada Krajewskiego. Mieliśmy możliwość chwilę porozmawiać, więc korzystając z tej okazji podziękowałam mu za te wszystkie słowa, które wypowiada w filmie Tajemnica Jana Pawła II. Zdarzyło mi się, że młodzież oglądając ten film uroniła ukradkiem łzę. Takich filmów potrzebuje katecheza! Poprosiłam wówczas o błogosławieństwo na moją drogę katechetyczną, bo za kilka tygodni miałam rozpocząć pracę katechetyczną.

Św. Jana Pawła II bardzo cenię za rolę, jaką odegrał w szerzeniu kultu Bożego Miłosierdzia. Tu wkracza mocno historia zbawienia każdego z nas. Po wielu latach starań i wytężonej pracy bł. Michała Sopoćko o Święto Bożego Miłosierdzia, o szerzenie kultu, dopiero papież Polak dokończył to wielkie dzieło z objawień św. Faustyny Kowalskiej, o które domagał się sam Pan Jezus. Św. Faustyna nalegała na ks.Sopoćkę o to święto na łożu śmierci w 1939. Potrzeba było dopiero Papieża z Polski, aby ten plan się wypełnił. Tym samym kult Bożego Miłosierdzia opiera się o 3 apostołów Polaków. To wielki zaszczyt dla nas. Powinniśmy o tym pamiętać.

Dziękujmy dziś wspólnie Bogu za życie i pontyfikat św. Jana Pawła II, a św. Papież Polak niech wyprasza nam wszystkim potrzebne łaski.

Karolina Szarłata-Woźniak

Inne artykuły GłównaWięcej wpisów »