Press "Enter" to skip to content

Wpatrujmy się w Jezusa – Myśli biblijne dla każdego (8)

Słyszeliśmy zapewne o Ludwiku Chaffangeon – rolniku mieszkającym w parafii Świętego Jana Vianneya w Ars, który wczesnym rankiem, przed udaniem się do pracy w polu, zostawiał motykę przed drzwiami kościoła i wchodził do środka, aby odmówić pacierz. Pewnego dnia tak pogrążył się w modlitwie, że stracił poczucie czasu. Jego sąsiad, który pracował opodal, bardzo się zdziwił, że Ludwik tego dnia nie pracuje w polu. Kiedy po skończonej pracy wracał do domu, zobaczył motykę przed drzwiami kościoła; wstąpił na chwilę do środka i ze zdziwieniem zobaczył, że przed tabernakulum w wielkim skupieniu modli się Ludwik. Zapytał: „Co tu tak długo robisz?” Ludwik odpowiedział z prostotą: „ Patrzę na Pana Boga a Pan Bóg patrzy na mnie”…

O podobnej sytuacji czytamy w Dziejach Apostolskich. Pan Jezus, po rozmowie z uczniami „…uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?” (Dz 1,11)

W chwili, gdy Pan Jezus wstępował do nieba, uczniowie patrzyli zdumieni. Patrzyli na Jezusa. Patrzyli w Niebo. Trwali w bezruchu i nie rozumieli tego, co się działo. Spodziewali się wyzwolenia Izraela a spotkało ich rozczarowanie. Tak byli zszokowani, że nie zwrócili uwagi na obietnicę przyjścia Ducha Świętego i zapowiedź otrzymania Jego mocy.

Nam – ludziom zabieganym, zatroskanym o własne zdrowie, zajętym doczesnością, pomnażaniem dóbr, znajomości i wpływów trudno jest zatrzymać się, wejść do kościoła, uklęknąć i zacząć wpatrywać się w Jezusa, ukrytego pod postacią białej hostii w Najświętszym Sakramencie. A przecież wpatrywanie się w Niebo powinno być podstawowym zajęciem ucznia Chrystusa. Adoracja Najświętszego Sakramentu – czy to przed tabernakulum czy w wystawionym w monstrancji – „jest postawą całego Kościoła, który zjednoczony z Chrystusem uwielbia Go, i uwielbia Ojca wraz z Nim – adoruje w imieniu całej ludzkości”. Kiedy adorujemy wpatrujemy się w Jezusa, wpatrujemy się w Niebo, i otrzymujemy szczególne łaski. „Jest to nie tylko łaska Kościoła, ale też pewien rodzaj pomnożenia ducha adoracji, który na nas spoczywa”. Zaspokajajmy potrzebę gromadzenia się na wspólnej adoracji, gdzie obecność Jezusa jest jak gdyby wzmożona, a wówczas zstąpi na nas Duch Święty, otrzymamy Jego moc, i będziemy Jego świadkami w całym Kołobrzegu …. i aż po krańce ziemi. (Dz 1,8)

Anna Steczkiewicz

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.