Press "Enter" to skip to content

Aściukiewicz: powiat „od kuchni” według radnej opozycji

Startując do Rady Powiatu Kołobrzeskiego jako najważniejsze uważałam wsłuchiwanie się w głos mieszkańców, ich opinie i spostrzeżenia, bolączki, problemy (.

Już jako radna, dalej stoję na stanowisku, że cała aktywność radnego powinna być wycelowana w potrzeby mieszkańców. Wykonuję swoje obowiązki we współpracy z moimi wyborcami, stąd interpelacje, których beneficjentami są właśnie oni.

Jako radni Klubu Prawa i Sprawiedliwości (opozycyjni)angażujemy się w sprawy Powiatu; z pełną pieczołowitością analizujemy wszelkie dokumenty, które są nam dostarczane, sprawdzamy, analizujemy wydatkowanie publicznych pieniędzy, monitorujemy pracę jednostek podległych (Starostwu w ramach uprawnień przysługujących radnym, często z własnej inicjatywy. Braku aktywności nie można nam zarzucić.

Wytykamy też nieprawidłowości, najczęściej te ,wynikające, naszym zdaniem, ze zbyt małej troski o „ grosz publiczny”. A wszystko to w ramach świętego prawa opozycji do rozsądnej krytyki oraz znalezienia najlepszych rozwiązań dla szeroko rozumianego dobra ogólnego .

Jednak w sprawowaniu swojego mandatu odczuwam często duże rozczarowanie i zażenowanie. Wiem, że wkraczając w świat polityki (nawet tej małej, lokalnej) nie należało spodziewać się „ wersalu”, czy salonowych zachowań (, ale liczyłam chociażby na zwykłą ludzką przyzwoitość, wzajemny szacunek i kulturę swoich przeciwników politycznych.

Ale konkretnie – od początku kadencji bulwersuje mnie postawa Starosty Tomasza Tamborskiego, który w obliczu niewygodnych pytań, prezentowania odmiennych poglądów nie udziela merytorycznych odpowiedzi jak na urzędnika samorządowego przystało, zaś wypowiedzi jego mają ,delikatnie mówiąc’’, charakter ataków personalnych pod płaszczykiem trywialnej satyry. Natomiast pytania o kwestie finansów powiatu przyprawiają naszego włodarza o nieuzasadnione emocje .

Manierą Tomasza Tamborskiego jest też tendencja do ośmieszania i kpienia z radnych . Przykładowo: stwierdzenie skierowane do radnego w stylu „każdy , kto używa więcej niż dwu szarych komórek, by to zrozumiał ‘’- (to (standard w jego wypowiedziach. Wciąż snobuje na mądrzejszego i lepszego, wytykając radnym ((opozycyjnym) nieuctwo i brak znajomości „ powiatu”.

Większą część radnych powiatowych stanowi koalicja PO-PSL-SLD i to ta większość wybrała Starostę, jak i Zarząd Powiatu.

Zarząd Powiatu wraz z większością „swoich” radnych zarządza publicznymi pieniędzmi w kwocie ok. 120 milionów złotych rocznie. Wszyscy radni mają prawo i obowiązek kontrolowania wydatków pochodzących (z „ publicznego grosza”, a starosta nie powinien obrażać się i atakować tych, którzy starają się rzetelnie wykonywać swoje obowiązki. Obowiązkiem starosty jako urzędnika państwowego powinna być pomoc radnym w pełnieniu ich funkcji, o współpracy już nie wspomnę, a nie ciągłe próby deprecjonowania i żenującego publicznego ośmieszania.

Dziwi małostkowość i niski poziom działania Starosty Kołobrzeskiego, który gubi się w sprawach błahych dla funkcjonowania Powiatu. Przykładowo – już trzeci miesiąc przeżywa moje zatrudnienie w spółce Holtur, przedstawiając opinii publicznej zmanipulowane i (fałszywe fakty. Na marginesie:po pierwsze – w P.U Holtur zostałam zatrudniona w lutym, kiedy to koronawirus szalał tylko w Chinach. Zdążyłam jeszcze uczestniczyć w przyjęciu dwóch turnusów sanatoryjnych, ponieważ dopiero w drugiej połowie marca ośrodek opustoszał.

Po drugie – Panie Starosto, z wiadomych przyczyn „ pustych” ośrodków w czasie pandemii pilnują wszyscy dyrektorzy, ale akurat w Holturze pełną parą wrą prace remontowe i modernizacyjne, więc „ spokojna głowa”.

Wracając do powiatu; chciałabym się koncentrować na konstruktywnym podejściu do spraw samorządowych i rozwiązywaniu autentycznych problemów, ale niestety często jestem świadkiem tandetnego spektaklu, pełnego aroganckich, nie merytorycznych odpowiedzi kierowanych do radnych (opozycji, które nie przystoją kulturalnemu człowiekowi , a co dopiero Staroście. Nie użalam się jednak nad sobą, bo uważam, że dla dobra ogólnego i (osiągania społecznych celów należy przekraczać granice własnego komfortu i strefę osobistego bezpieczeństwa. Chciałam tylko podzielić się z moimi wyborcami kilkoma refleksjami po prawie dwóch latach pracy w radzie powiatu i zapewnić ich , że „ Dam Radę”.

Natomiast, jeżeli zostaną naruszone moje dobra osobiste i moich wyborców, to w ramach własnej asertywności (nie zawaham się , by ich skutecznie bronić .

Barbara Aściukiewicz
Radna PiS w Radzie Powiatu

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »