Press "Enter" to skip to content

Duchowy narcyzm jest zaprzeczeniem prawdziwej posługi kapłańskiej

Jakiś czas pisałem o tym, że jako świeccy mamy czasami tendencję oceniania kapłanów według prostego schematu: tego lubię, bo mówi piękne homilie, tamtego z kolei nie lubię, bo przynudza „niedzielnie”. Oceniamy nawet wygląd zewnętrzny: ten jest gruby, a inny wyjątkowo chudy. Jeden nosi okulary, a drugi nie. Jeden jest blondynem, a drugi brunetem… Zbyt łatwo zapominamy, że u duszpasterza liczy się przede wszystkim jego serce. A serce kapłana ma być na wzór serca Pana Jezusa. Kapłan ma się opiekować i troszczyć o swoich wiernych. Czasami bywa, że na naszej drodze do Boga przyjdzie nam spotkać księdza o obliczu duchowego narcyza, „miłującego” się we własnej doskonałości intelektualnej, oratorskich zdolnościach czy gorliwości duszpasterskiej. Taki ksiądz, zazwyczaj nie ma niestety właściwego zrozumienia dla problemów swoich parafian. Kościół ukształtowany na wzór postawy swojego Nauczyciela – Jezusa Chrystusa tak jak On powinien przyjmować wobec świata podejście służebne i otwarte. Posługa kapłana ma nas prowadzić do Boga, jego pozycja musi sie utrwalać poprzez działanie świadczące o Bogu. to on nam przynosi Boga – ale na pewno nie czyni tego w swoim narcyzmie, w którym łatwo przychodzi takiemu kapłanowi skreślać owieczki Boże niż mozolnie przywrócić im nadzieję na zbawienie, a to jedna z podstawowych wartości duszpasterskich.

Charakterystyczną cechą duchowego narcyza jest to, że ma wysokie mniemanie o sobie jako kapłanie. Że wierzy, iż jest kimś wyjątkowym i nadzwyczajnym w danej parafii. Że jemu – jako księdzu – przysługują specjalne prawa, co przekłada się na nieuzasadnione oczekiwania, że inni będą go traktować w sposób wyjątkowy, Że przejawia niezdolność do empatii, nie potrafi dostrzec i zrozumieć uczuć i potrzeb innych ludzi, czyli parafian. Że potrafi zamanifestować własną arogancję i pychę w zachowaniu lub postawie. Bardzo to wszystko smutne, ale wciąż są kapłani, którzy w pokorze spełniają się w swojej misji duszpasterskiej. Dobrze to ujął ks. Wojciech Węgrzyniak: nie jesteśmy oczywiście tacy, jakby chciał Bóg, albo chociaż tacy jakby chcieli ludzi, ale naprawdę na miarę swoich – na wpół zakopanych – talentów próbujemy jak możemy pokazywać Wam najpiękniejszy skarb świata: Jezusa Chrystusa, jedynego Pana i Zbawiciela.

Jacek Pechman

Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.