Press "Enter" to skip to content

Dar Miłości wiecznej

Wszyscy… się dziwili temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu.

Różne są ludzkie reakcje wobec Bożego Słowa, także wobec doświadczenia Bożych interwencji w historii.

Najpierw wszyscy, słysząc słowa pasterzy, zdumieli się. Słowa i fakty zaskoczyły ich. Zrodziły w ich sercu uwielbienie w radości, uniesienie. A później… wrócili do siebie.

Czy to znaczy – do dawnego życia, do poukładanych kiedyś spraw? Czy w ten sposób Słowo, zachwyt, stały się “sprawą” chwilową, która rozbłysła na niebie i zgasła? Wydaje się, że w tym opisie można znaleźć cień takiego zagrożenia. Można tak “przelotnie” potraktować Boga, Jego dzieła. Jak atrakcję, która ekscytuje, podnieca „na trochę”.

Maryja inaczej – zatrzymuje Słowa, wydarzenia w sercu. Składa je jak skarb, jak perłę drogocenną. Nie pozwoliła przeminąć, jak emocji, krótkiej fascynacji.

Więcej nawet – Maryja trwa wobec tych spraw w ciszy, z miłością, bojaźnią, bo przecież to dzieło Boga. Potrafi trwać i rozważać je w swoim sercu. Są to rzeczy tak ważne, że sprawy codzienne nie spłaszczają doświadczeń, nie powodują blaknięcia kolorów, zacierania konturów.

Wydarzenia te nigdy nie stają w równym szeregu z tym, co niesie powszedniość. Są zawsze jedyne, zawsze budzące zachwyt, bo są znakiem i darem Miłości wiecznej.

Jarosław Wróblewski

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.