Press "Enter" to skip to content

Dziecko Boże i dziecko ludzkie

Chrystus dał nam życie nadprzyrodzone, jako uzupełnienie naszych przyrodzonych darów i zdolności. Uczynił nas dziećmi Bożymi, ale tak, że nie przestajemy być ludźmi. Odsłoni się nam jeszcze bardziej wielkość Odkupienia i naszych zadań jako ludzi odkupionych, gdy rozważymy bliżej, jaki stosunek łączy w nas życie nadprzyrodzone z przyrodzonym, boskie z ludzkim.

Wiara katolicka uczy, że ani grzech pierworodny, ani grzechy uczynkowe nie niszczą dobrych cech i sił, którymi Stwórca wyposażył naszą naturę. Każdy człowiek, grzesznik również, nawet niedowiarek i nie ochrzczony, przy pomocy swych naturalnych uzdolnień może wykonywać rzeczy moralnie dobre, np. może czcić i kochać rodziców, być wobec ludzi sprawiedliwym i rzetelnym, prawdomównym i miłosiernym. Dobre czyny są dla takich ludzi często bardzo trudne. Dlatego na dłuższą metę nie wytrwają. Wszystkie słabości i niedoskonałości naszej natury, zwłaszcza nie zharmonizowane popędy zmysłowe odbijają się w nich bez przeszkód. Dodać trzeba, że dobrymi uczynkami, jakie pełnią, nigdy nie zdołają osiągnąć wytkniętego przez Boga celu nadprzyrodzonego, tj. widzenia uszczęśliwiającego. „Wszystkie ich czyny są bez wartości dla nieba”.

Oto zaczyna działać łaska odkupienia Chrystusowego. I ona nie burzy wartościowych przymiotów i władz natury. To przecież Boże dary. Łaska usuwa tylko niedoskonałości i słabości natury, działa więc oczyszczająco i uzdrawiająco. Niedoskonałością, słabością naszej natury jest nieuporządkowanie instynktów, które często upominają się o swoje prawa wbrew rozumowi i prawu Bożemu, według wyrażenia Apostoła: „pożądają przeciw duchowi” (Gal 5,17).
Gwałtowność pożądania instynktów mąci poznanie, utrudnia zdrowy sąd, jak pospolicie mówimy: zaślepia nas. Osłabia wolę, utrudniając decyzję zgodną z rozumem i prawem Bożym. Łaska Chrystusowa nie zabija w nas wprawdzie tej buntowniczej, „Bogu nieprzyjaznej” (Rz 8,7) pożądliwości, ale oświeca rozum i wzmacnia wolę. Daje nam jasne poznanie, a jednocześnie siłę moralną, by te niskie pożądliwości opanować i poddać prawu Bożemu. Posiadając łaskę, mówimy z Apostołem: „Wszystko mogę”, każde przykazanie mogę wypełnić „w Tym, który mnie umacnia” (Fil 4,13). Działanie łaski uzmysłowił Chrystus w przypowieści o kwasie, który wszystką zawartość mąki przenika i czyni ją pożywnym, smacznym ciastem (Mt 13, 33).

Łaska nie tylko oczyszcza i uzdrawia, ale podnosi i uszlachetnia naszą naturę. Nie tylko ułatwia nam wykonywanie dobrych uczynków mimo oporu namiętności, ale nadaje im taką wartość wewnętrzną, że stają się godne wiecznej nagrody w niebie. Przedstawił to Zbawiciel obrazowo w porównaniu do winnego szczepu i latorośli (J 15,1-11). Latorośl złączona ze szlachetnym szczepem rodzi szlachetne, wyborne winogrona. I my też złączeni z Boskim Szczepem, z Chrystusem, przynosimy owoce miłe Boskiemu Ogrodnikowi.


Zastosowanie: Jakaż potęga, dobroć i mądrość Chrystusa, naszego Zbawiciela, okazuje się w tym działaniu łaski. Nie wątpi w nikogo, nie odrzuca nikogo. Każdego, takiego jakim jest, pragnie włączyć czynnie w wielkie dzieło zbawienia. Przemienia go przez to w „nowego człowieka, który według Boga stworzony jest w sprawiedliwości i w świętości prawdy” (Ef 4, 24; Kol 3, 10), tak jednak, że wszystkie dobre strony rozwija w tym nowym człowieku. Jeśli tylko człowiek wiernie współpracuje, to – jak św. Jan Chryzostom mówi – „tworzy z niego świętego według I jego najbardziej osobistych pragnień”. Naprawdę boska to praca wychowawcza!

O. Bernardyn Goebel OFMCap,
/Przed Bogiem, Kraków 1965, s. 549-550./

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »