Press "Enter" to skip to content

Felieton miejski. Banaś pisze: Wypiski powyborcze

Pan Pierwszy. On wierzy. Jego wiara jest silna. Patrzę jak klęczy, jak wraca od ołtarza wzruszony. Czyżby łza? Przez chwilę, ulegam złudzeniu. Przyzwoity, Polak, katolik, patriota, empatyczny, zaangażowany, pogodnie uśmiechnięty. Bez nałogów, zadbany, z pozycją społeczną, pierwsza żona, wzór do naśladowania. Deklaruje konserwatyzm. Grono przyjaciół zachwycone. I on przy władzy, on wydaje decyzje. Przydziela pracę, albo zabiera, wypowiada się krytycznie albo chwali. Kogoś dopuszcza a innego odsuwa. Ktoś awansuje inny spada w przepaść. On decyduje.

Pan Drugi. On nie wierzy. Może wierzył, ale przestał. Zgubiony. Patrzę jak spaceruje z psem w obłoku spokoju. Przez chwile ulegam złudzeniu. Deklaruje liberalizm, europejczyk, przeciwnik wojsk i granic, zdystansowany do ludzi, wycofany z życia, programowo zasmucony, pali, popija. Kilka miłości, rozwody, teraz sam. Nie udało mu się. I nagle on przy władzy, on wydaje decyzje. Przydziela pracę, albo zabiera, wypowiada się krytycznie albo chwali. Kogoś dopuszcza a innego odsuwa. Ktoś awansuje inny spada w przepaść. On decyduje.

Pytanie. Przeczytaj z rozwagą i zastanów się od którego z nich wolałbyś być zależny, gdybyś musiał. W tym konkursie nie ma nagród. I żadna odpowiedź nie jest dobra. Ale spróbuj się zastanowić.

Dla siebie. Nie walczyli w Powstaniu, nie zdobyli Berlina, nie ukrywali się w lesie, nie przesłuchiwała ich bezpieka, nie czytali zakazanych biuletynów, nie zakładali Związków, nie śpiewali w kościele „Boże coś Polskę…”, nie byli na placu kiedy On zstąpił. Dziś decydują o losie. Powiadają, że czynią to dla nas, a ludzie mówią, że dla siebie. A Ty jak uważasz?

Jarosław Banaś
/autor jest dziennikarzem kołobrzeskiego oddziału Radia Koszalin/

Inne artykuły GłównaWięcej wpisów »