Press "Enter" to skip to content

Czy można być mistykiem w życiu codziennym?

Jakiś czas temu napotykając się na książkę z myślami świętego Ojca Pio zaczęłam się zastanawiać, czy w dzisiejszych czasach możliwym jest być mistykiem. Przede wszystkim, kto to jest mistyk, co to w ogóle jest mistycyzm? Myślę, że większa część społeczeństwa ma obraz osoby mocno złączonej z Panem Bogiem jako kogoś, kto ma objawienia, wizje a nawet stygmaty. Oczywiście, nie bez przyczyny przypomina się od razu postać wspomnianego wcześniej Ojca Pio, czy siostry Faustyny. Często jednak postrzegani są oni jako zupełnie oderwani od świata, od rzeczywistości, co może zniechęca ludzi do prowadzenia głębokiego życia duchowego, bycia w bardzo bliskiej relacji z Panem Bogiem, można powiedzieć nieustannej łączności z Nim. To utwierdza nas w przekonaniu, że to nie jest dla nas, tylko dla wybranych. Oczywiście, nie każdemu Pan się objawia, nie każdy ma wizje czy otrzymuje stygmaty. I też nie o to chodzi. Bycie mistykiem nie polega na tym, żeby mieć aż takie mistyczne uniesienia. Jest to osoba o głębokiej, nieustannej modlitwie jednocześnie twardo stąpająca po ziemi. Taki był św. Jan Paweł II. Są to jednak przykłady wśród księży, zakonników i zakonnic, którzy z racji swojego stanu duchownego mają więcej czasu na modlitwę niż człowiek mający na głowie pracę, problemy z nią związane, a także dom, rodzinę, dzieci.Czy mając mnóstwo spraw, trosk, zajęć a przy tym mało czasu na modlitwę w ciszy, odosobnieniu można wieść głębokie życie duchowe, być człowiekiem modlitwy? Jak najbardziej można. Bo co stoi na przeszkodzie, żeby podczas sprzątania, gotowania, jazdy samochodem czy innych czynności, nawet podczas rozmowy z drugą osobą w myślach powtarzać wybrany akt strzelisty, czy fragment z Pisma Świętego i przy tym być zjednoczonym z Panem, zanurzonym w Nim jednocześnie zajmując się troskami dnia codziennego? Myślę, że nie sprawiłoby to większego problemu. A dzięki takiej praktyce nasze zajęcia wykonywalibyśmy lepiej, z większą łatwością. Bo jeśli robimy coś z Panem Bogiem, to wychodzi dobrze.

Marta Wlizło

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »