Press "Enter" to skip to content

Środowisko LGBT nie przestanie prowokować. Chcą oswoić nas z profanacjami, aby w ten sposób dokonać zmian w mentalności

Środowiska LGBT nie przestaną prowokować. Ich celem jest, aby poprzez szokujące obrazy czy zachowania oswoić społeczeństwo z niesionymi przez ideologię treściami. Liczą na to, że oswojone społeczeństwo przestanie reagować, dzięki czemu nastąpi znacząca zmiana mentalności i wówczas będzie już prosta droga do przeforsowania tęczowych przywilejów.

To nie jest przypadek, że „Margot” sięgnął po największą świętość, nie przypadkiem też tęczowa flaga zawisła na figurze Chrystusa, a na ołtarz w jednym z kościołów wskoczył roznegliżowany mężczyzna. Trwa wielkie testowanie, na ile można sobie pozwolić, ale zarazem przesuwanie granic poprzez oswajanie z bodźcami.

Z Polakami aktywiści LGBT niewątpliwie mają problem. Społeczeństwo bowiem nadal jest konserwatywne mimo zachodzących przez ostatnie trzydzieści lat zmian. Człowieka o ugruntowanych przekonaniach trudno jest skłonić do zaakceptowania zmian w kierunku uprzywilejowania LGBT. Dlatego najwyraźniej postanowiono oswoić Polaków z ekscesami. Najpierw zaczęto urządzać parady równości, na których roznegliżowane tęczowe towarzystwo dopuszczało się profanacji. Ponieważ nie było zdecydowanej reakcji organów ścigania, a wręcz przeciwnie – tęczowe pochody były ochraniane przez policję mimo całej prezentowanej obsceny, stwierdzono, że bez większych konsekwencji można posunąć się zdecydowanie dalej.

Dobrze przemyśleli strategię

W psychologii funkcjonuje takie pojęcie, jak habituacja. Określa się nim przyzwyczajenie do pewnych bodźców, czyli podwyższenie progu wrażliwości na określony bodziec. Jeżeli bodziec jest powtarzany, ludzki mózg przestaje na niego reagować. Habituacja obejmuje procesy percepcyjne, emocjonalne i motywacyjne. Bodźce dłużej oddziałujące na nasze zmysły, np. wzrokowe, dźwiękowe, tracą na intensywności, stają się stałym elementem rzeczywistości, na który przestajemy zwracać uwagę. Powoduje to, że po pewnym czasie człowiek przestaje reagować. Mechanizm ten ewidentnie chcą wykorzystać ideolodzy LGBT.

Jedyna metoda to zdławienie w zarodku

Dlatego należy się spodziewać lawinowego wzrostu tęczowych ekscesów. Będą one trwały dotąd aż w końcu przyzwyczaimy się do nich i zaakceptujemy narzucane nam patologie. Zagrożenie jest naprawdę bardzo duże, a jedyna metoda to zdławienie problemu w zarodku poprzez sprawne i bezwzględne egzekwowanie prawa. Powinien ponadto zostać wprowadzony zakaz eksponowania symboli ideologii LGBT oraz przeprowadzania tęczowych marszy. W przeciwnym wypadku w ciągu kilku lat w polskim społeczeństwie dokona się zmiana, którą cofnąć będzie bardzo trudno.

Ideolodzy LGBT bardzo dobrze przemyśleli strategię i jak na razie okazujemy się wobec niej bezbronni.

Anna Wiejak
/wpolityce.pl/

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »