Press "Enter" to skip to content

Odpust u ojców franciszkanów. Zdjęcia

W poniedziałek, 14 września 2020 roku w uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego, parafia franciszkańska pod tym wezwaniem przy ul. Jedności Narodowej obchodziła swój odpust parafialny. Uroczystej sumie odpustowej odprawionej o godz. 18.00 przewodniczył i słowo Boże wygłosił przełożony Gdańskiej Prowincji Zakonnej, minister prowincjalny o. Wojciech Kulig (na zdj.). Na Mszy św. byli obecni dziekan dekanatu Kołobrzeg, a jednocześnie proboszcz parafii Św. Wojciecha, ks. Janusz Rajkowski oraz proboszcz parafii Św. Marcina, ks. Marian Subocz.

W homilii ojciec prowincjał nawiązał do czytania z Księgi Liczb oraz Ewangelii. Izraelici zbuntowali się przeciwko Mojżeszowi i Bogu. Mówili: czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, abyśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba, ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny. Potem Bóg zesłał na nich jadowite węże, które kąsały ich i wielka liczba Izraelitów pomarła. Wtedy prosili Mojżesza, aby wstawił się u Boga za nimi. Bóg kazał sporządzić mu węża z brązu i umieścić go na wysokim palu i wtedy każdy ukąszony jeśli spojrzał na węża z brązu, zostawał przy życiu. Ewangelia mówi, że tak jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, aby wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy kto w Niego wierzy miał życie wieczne.

Ojciec prowincjał mówił, że właśnie po to Jezus został wywyższony na krzyżu, abyśmy osiągnęli zbawienie. Bez krzyża nie ma zbawienia. Krzyż towarzyszy nam przez całe życie. Dawniej była taka tradycja, że matka wieszała krzyżyk na szyi córki, która szła do I Komunii Świętej, a ojciec dawał drewniany krzyż synowi idącemu do sakramentu Bierzmowania. Krzyż towarzyszy nam w codziennej modlitwie, a także w zwykłych ludzkich czynnościach. Krzyż oznaczał dawniej hańbę i cierpienie. Jezus uczynił z niego symbol miłości, przebaczenia i rozgrzeszenia. Umierał na drzewie krzyża opuszczony, samotny i znienawidzony przez wielu, ale tak nas umiłował, że dla nas cierpiał i dał się przybić do drzewa. Dla nas znosił te zniewagi, obelgi i katorgi. Gdy jesteśmy pogrążeni w grzechu, to spójrzmy na krzyż, który daje nadzieję i nas wyzwala ze złego postępowania.

Mszę odpustową uświetnił swoim śpiewem chór parafialny z nową organistką siostrą Teresą. Jedna z przedstawicielek parafii wręczyła ojcu Wojciechowi wiązankę kwiatów.

Daniel Grajczak
Fot. Jerzy Błażyński

Inne artykuły GłównaWięcej wpisów »