Press "Enter" to skip to content

Tama dla antyświata

Świat błyskawicznie się zmienił, teraz nadszedł moment gdy musimy nauczyć się w nim żyć i skutecznie chronić wyznawane przez nas wartości. Nadchodzi pora gdy będziemy adoptować nienormalny czas do normalnego życia. Nie szukajmy wymówek: mówiących o tym, że nienormalny czas pozwala na nienormalne zachowania. Nikt nie zawiesił naszych ludzkich powinności, nikt nie powiesił na kołku naszej wiary i zasad.

Rozchwiały się przyzwyczajenia i pewne sądy, zmieni się polityka i problemy dnia codziennego, ale my musimy się postarać aby to nie zabrało radości życia nam i naszym rodzinom. Czas bezwolnych i bezrefleksyjnych postaw właśnie się kończy. Chcesz żyć tak jak wierzysz? Będziesz musiał o to ciężko walczyć i pracować.

Powoli wychodzimy z naszych przymusowych miejsc internowania. Spotykamy się na ulicach, rozmawiamy i czujemy, że jednak coś się stało. Coś w nas siedzi i może w każdej chwili eksplodować. Doświadczyliśmy kruchości naszego wyobrażenia o świecie, teraz wychodzimy w niepewne, ale dłużej już nie możemy tkwić w miejscu. Co nas czeka?

Kto może przewidzieć dalszy rozwój wypadków?

Jedno jest pewne – przymusowy okres odosobnienia, zamknięcia sprawił, że niesiemy w sobie dużo depresji, dużo frustracji, zranienia, tłumionych emocji i zwykłej agresji. Teraz czeka nas rzeczywistość samych trudności, zniknęło wiele firm, pozamykano wiele restauracji, punktów usługowych. W moim Krakowie cisza, pustka aż w uchu dzwoni. Nie ma turystów, a przecież przyjeżdżało ich do nas ponad dziesięć milionów miesięcznie. Niedługo wiele nieruchomości i interesów będzie po prostu na sprzedaż…i to za coraz mniejsze sumy. Czeka nas kryzys, inflacja a więc musimy się przygotować. Polacy muszą się zjednoczyć, aby wspólnie stawić czoła temu co nadchodzi. Tymczasem szaleje kampania podziałów, nienawiści. Etatowi prowokatorzy chcą wyciągać ludzi na ulice, kneblowane emocje są wspaniałą pożywką dla takich ludzi. Tymczasem pamiętajmy, ze na ulicy zyskują tylko służby specjalne różnych krajów – spójrzcie zimnym okiem na skutki tzw „Majdanu” na Ukrainie – i ulicznicy, którzy są do wynajęcia za niewielkie pieniądze. Nam musi starczyć mądrości aby nie wybuchnąć, zagryźć wargi i odbudowywać to, co zniszczyła tajemnicza pandemia. Musimy pogodzić się z tym, że świat, do którego wracamy, nie będzie już tym, który doskonale znaliśmy.

Wiele się zmieniło. W tym nowy świecie musimy nauczyć się poruszać, działać mając na ramieniu ciągle powtarzane przez wielkonakładowe media zapowiedzi „drugiej fali pandemii”, bądź też groźbę wybuchu nowej epidemii. Trwa bezwzględna walka wielkich mocarstw o to, które wyszarpie sobie większy kęs tego nagle rozprężonego świata.

W tym wszystkim musimy zrozumieć Polskę, jej miejsce i racjonalną przyszłość. Musimy się jednoczyć i pomagać sobie w kłopotach, musimy też nauczyć się działać i pracować społecznie. Polska potrzebuje naszego wysiłku i wiary w to, że wspólnie wyjdziemy z tarapatów.

Nie ma też co się nad sobą roztkliwiać, rozmiękać wewnętrznie, spójrzcie choćby na taką Indonezję. Tam kilkaset milionów ludzi nieustannie żyje w czasie nadzwyczajnym. Jak nie wybuch wulkanu, to tsunami, a jak nie tsunami do trzęsienie ziemi. Ciągle kapryśny los zabiera im owoce pracy, dorobek życia. A jednak trwają.

Nie możemy dać się podpuszczać, pozwalać na mamienie nas nagłymi błyskotkami. Wszystko co nadchodzi trzeba przyjmować spokojnie, racjonalnie. Jeśli szczepionki, to musimy mieć pełną świadomość czemu będą one służyć. Nic już nie przyjmujemy na wiarę i propagandowe zapewnienia. Musimy walczyć o swoje prawa, nie dać się przymusowo szczepić na COVID 19 o którym niewiele jeszcze wiemy i jeszcze mniej wiemy o mitycznej szczepionce. Tu ma być lekarstwo na nową chorobę, a nie dziwaczne szczepionki, przygotowywane pod dyktando Billa Gatesa.

Nadal będziemy płacić gotówką, kochać przyjaciół, chronić naszą wiarę. Nic się nie zmieni – pod jednym wszakże warunkiem – My skutecznie na to nie pozwolimy.

Witold Gadowski

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »