Press "Enter" to skip to content

Wszystkich Świętych – słowo ks. Marka Żejmo na niedzielę 1 listopada 2020

Błogosławieni ubodzy w duchu,
Błogosławieni, którzy się smucą,
Błogosławieni cisi,
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości,
Błogosławieni miłosierni,
Błogosławieni czystego serca,
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój,
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,

Dziś, w dzień Wszystkich Świętych słyszymy te zdumiewające słowa, które Chrystus wypowiada do ludzi zwyczajnych zwyczajnością dnia codziennego. Takich jak my.  I mówi, że ci zwyczajni ludzie są naprawdę niezwykli – błogosławieni. Że niezwykli i błogosławieni są ubodzy w duchu, bo zachowują właściwy stosunek do dóbr materialnych: mając nieraz nawet duże bogactwo potrafią w duchu zachować ubóstwo. Nie wywyższać się z powodu bogactwa, ale pozostać takim jak sprzed wzbogacenia się: normalnym człowiekiem.  Że niezwykli i błogosławieni są ludzie, których chlebem dnia powszedniego jest smutek, bo mimo niego potrafią w duchu zachowywać radość. Że niezwykli i błogosławieni są cisi, bo nie próbują zakrzyczeć innych i pozwalają im również mówić głośno o swoich bólach. Że niezwykli i błogosławieni są sprawiedliwi, którzy w obliczu nawet najbardziej ponętnych pokus, zachowują prawość serca i nigdy jej nie zdradzają. Że niezwykli i błogosławieni są miłosierni, bo dostrzegają i rozumieją dramaty innych jak swoje własne i ze wszech miar starają się pomóc. Że niezwykli i błogosławieni są ludzie czystego serca, w których nie ma podstępu, urazów, kłamstwa i nienawiści, a tylko miłość jednaka dla wszystkich. Że niezwykli i błogosławieni są ludzie wprowadzający pokój, którzy z byle powodu nie wymachują szabelką, a na każdą wojnę mają jedną receptę: przebaczenie. Że niezwykli i błogosławieni są ci, którzy potrafią ścierpieć prześladowania nie odpłacając „pięknym za nadobne” i sami z ofiar nie przemieniają się w prześladowców.

Niezwykli i błogosławieni są ci, którzy idą za Chrystusem, mimo urągań i nieraz wręcz prześladowań, mimo złośliwych kłamstw i półprawd, mimo wszelkich przeciwności napotykanych na tej drodze. Wbrew pozorom nie jest to posępny orszak cierpiętników, bo Chrystus mówi wprost: cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Cieszyć się na tej drodze nie jest proste. To trudna droga do świętości, którą mimo to, przeszło wielu ludzi, którzy bardzo serio potraktowali Osiem Błogosławieństw. I których Kościół uznał za takich: odważnych, bezkompromisowych, konsekwentnych, zawsze wiernych jednej drodze. Świętych po prostu. Dziś czcząc ich pamięć przywołujemy ich wszystkich: wszystkich świętych. Tych, którzy mimo wszystko pozostali sobą. Dziś oddajemy im należny hołd, którego w większości nie doczekali się za życia. To są często nasi bliscy. Konkretni ludzie. Tak jak moja Mama, która wszystko w życiu potrafiła oddać Panu Bogu, tak jak moja babcia Ania sparaliżowana od młodości, z uśmiechem, który dla nas wszystkich był lufcikiem do nieba i babcia Julia, która straciwszy cały dorobek życia swojego pokolenia przytulała się do Pana Boga przez całe swoje dramatycznie trudne życie. Każdy ma swoje mamy, babcie i wujków, którzy żyli według ośmiu błogosławieństw. Powiedzcie ich imiona…. To często imiona ludzi świętych. Święci żyją pośród nas. To nie są tylko historyczne postacie wymalowane pastelowymi kolorami na świętych obrazkach. To żywi i konkretni ludzie. To prawdziwe żywoty, które układały się najczęściej nie po myśli tych, którzy sukces upatrują w byciu lepszym od innych. Oni stawali się lepsi dla innych. Nie stali się idolami mydlanych oper. Szli najczęściej swoimi drogami krzyżowymi, spożywając gorzki chleb niezrozumienia i samotności. Ale czynili to z największą możliwą do osiągnięcia przez człowieka godnością.

Niewielu z nich Kościół kanonizuje: wyniesie na ołtarze. Dlatego ważne jest, abyśmy my, tych, których znamy wynieśli na ołtarze naszych serc, aby świecili nam przykładem.  I abyśmy naprawdę zrozumieli, że prawdziwym sukcesem nie jest bycie lepszym od innych, ale bycie lepszym dla innych. Prawdziwym sukcesem życiowym jest świętość.

Ks. dr Marek Żejmo

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »