Press "Enter" to skip to content

Rola poruszeń w sercu

Jezus powiedział swoim uczniom przypowieść: Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. (Łk 21,29-33)
Patrzymy i poznajemy

Wszystko odbywa się w ruchu. Dynamika naznacza życie. Stagnacja zaś umieranie. Gdy przestajemy się poruszać to ogarnia nas paraliż. Często paraliżują nas strachy, które wywołujemy lub też podsycamy sami. Zastanie sprawia, że ponowny rozruch jest dosyć bolesnym w pierwszym etapie. Inaczej ogląda się coś co jest w ruchu niż to, co pozostaje nieporuszone.
W duchowości ignacjańskiej jest często używany termin poruszenia. To co, tenże opisuje jest ważnym elementem właśnie w patrzeniu i poznawaniu (co zwiemy także rozeznawaniem). Gdy człowiek odprawia rekolekcje ignacjańskie i nic się nie dzieje (kierownik pyta o poruszenia) wtedy trzeba się zapytać co jest pod płaszczykiem tejże stagnacji. Albowiem to dzięki dostrzeżonym i nazwanym poruszeniom odkrywa się kto działa mocniej i w jakiej dziedzinie. Niekiedy bowiem poruszenia są rozproszeniami od złego. Mogą być także natchnieniem Bożym.

Przypowieść o drzewie figowym i innych drzewach i wypuszczaniu pączków jest przykładem opisującym dynamikę poruszeń duchowych. Bez przyglądania się (co zakłada zatrzymanie chwilowe – taki przystanek w drodze) niewiele zobaczymy, a więc tyle samo poznamy. I dziwić się będziemy, że zima czy lato nas zaskoczą. Bo owo patrzenie to pierwszy etap. Potem przychodzi refleksja. W końcu wyciąganie wniosków.

Biblioteka poruszeń

Owe pączki to nic innego jak poruszenie wewnętrzne, które się uzewnętrznia. Nie widzi się od razu owoców. Jednak już po pączkach da się wyciągnąć właściwe wnioski. Nie od razu jesteśmy w stanie zastosować zasadę po owocach ich poznacie. Jednak to nie zwalnia nas z rozeznawania. Czy podjąć daną myśl czy też nie? Wcielić w życie spostrzeżenie czy też poczekać? Zająć się daną sprawą czy przekazać ją komuś innemu? To zaś dokonuje się w sercu (w pojęciu biblijnym). Tutaj pracuje moja pamięć, wola, rozum i uczucia. Tutaj pracuję cały ja. Zbieram dane, analizuję, przetwarzam i wyciągam wnioski. Tutaj odkrywam poruszenia. One poruszają (jak sama nazwa sugeruje) odpowiednie struny, a więc wydają odpowiednie dźwięki. Nie ma absolutnej ciszy. To świat poruszeń w nas i wokół nas. Wyobraźmy sobie ogromne pomieszczenia, w których są tysiące woluminów, tysiące książek. W pierwszym przypadku porozwalane po wszystkich miejscach, w stosach. W drugim zaś poukładane na półkach i skatalogowane. W którym przypadku będzie łatwość dostępu? Jak to zrobić, by ogarnąć ten księgozbiór danych?

W Sercu serca

Tylko zanurzając się w Sercu Bożym. Ono obejmuje całość historii wszechświata i ludzkości. Uczymy się kontemplując Serce Boże rozpoznawania i rozeznawania, odsuwania czy też brania tego, co przychodzi. To jest sejsmograf i skaner duchowy. W Nim zakorzenieni wyczuwamy najlżejsze poruszenia (a historia zbawienia objawia nam, że to jest ostateczne Boże wychodzenie ku nam). Nie tylko wyczuwamy, ale i rozpoznajemy ich pochodzenie, a więc odpowiednie do tegoż działanie.
Bliskie jest królestwo Boże! To jest fakt. Czy go widzę? Czy nim żyję? Jeśli tak to jak nim żyję? Przecież wierzymy, że Jezus Chrystus, Syn Boży przyniósł to królestwo. W Nim jesteśmy obdarowani pełnią. Dlatego tak wpatrujemy się nie w kwiatki, niebo czy inne dzieła, a w Jego Serce. Uczyń serca nasze według Serca Twego – rozlega się od wieków modlitwa Kościoła, modlitwa tych, co kochają Boga, Kościół, ludzi. Wtedy – bo Bóg nie pozostaje głuchy na naszą modlitwę – rozwija się w nas zdolność i łaska szukania i znajdowania Boga we wszystkim i wszystkiego w Nim. Bez naciągania faktów. Bez większego wysiłku. Serce bije w rytm Jego Serca. W sercu słyszę słowa, które nigdy nie przeminą. Tak oto widać podstawowy ruch, podstawowe poruszenie: od Serca do serca, od Słowa do słowa.

o. Robert Więcek SJ

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »