Press "Enter" to skip to content

O Mszy św. w języku łacińskim. Czy taka Msza św. jest czymś naprawdę złym?

Nie spodziewałem się, że podejmując temat odprawiania Mszy św. w języku łacińskim stanie się on dla wielu Czytelników tak bardzo emocjonalny. Napisałem, przypomnę, że w wielu parafiach w Polsce odprawia się raz w tygodniu bądź raz w miesiącu Mszę św. w języku łacińskim. Zwróciłem uwagę, że w Kołobrzegu niestety tego nie ma. Wyraziłem nadzieję, że jeszcze nie ma – tym bardziej, że w Kołobrzegu jest coraz więcej wiernych, którzy chcieliby regularnie uczestniczyć w takich Mszach (które nie należy mylić z tzw. Mszą Trydencką) i poddałem ten temat pod rozwagę naszym księżom proboszczom.

Część Czytelników wyraziła opinię, że dzisiaj Msza św. w języku łacińskim to przeżytek. Inni z kolei przyznali, że dla nich byłoby to nowe doświadczenie liturgiczne a tym samym i duchowe, ujawniając dojrzałe pragnienie kształtowania swojego credo w oparciu o modlitwy w języku łacińskim.

Wielu księży przyznaje, że język łaciński kryje w sobie szlachetność, majestat, elegancję, jednym słowem – najwyższe piękno, jakie najbardziej przystoi językowi, którym ludzie adorują i czczą Boga oraz którym się modlą. Oczywiście są też i tacy kapłani, którzy nie darzą tego języka sympatią a tym samym ideę odprawiania raz w tygodniu bądź raz w miesiącu Mszy św. w języku łacińskim. A przecież łacina ukazuje jedność Kościoła i nauki wiary w czasie. Jest to język martwy, a więc nie podlegający zmianom. Pozwala to na zachowanie niezwykłej precyzji słów, istotnej w przekazywaniu prawd wiary. Ukazuje niezmienność Objawienia, dogmatów, czyli prawd wiary i moralności. Ukazuje niezmienność samego Boga, który trwa jako wieczny mimo mijających epok. Papież św. Jan XXIII naucza w encyklice Veterum sapientia: „Wypada, aby Kościół posługiwał się nie tylko językiem powszechnym, ale także językiem odznaczającym się przymiotem niezmienności.” Poza tym uczestnicząc w Mszy odprawianej w języku łacińskim możemy poczuć łączność z pokoleniami katolików, którzy przeżywali liturgię właśnie w tym języku. Uczestnicząc we Mszy, którą przeżywało tak wielu świętych, jak np. św. O. Pio czy św. Faustyna, poczuć możemy także swoistą więź z wieloma wiekami Kościoła. Kościół jest katolicki, czyli powszechny – w przestrzeni, bo obejmuje wszystkie narody, jak i w czasie, bo trwa 2000 lat i będzie trwał aż do powtórnego przyjścia Chrystusa. Odwieczność łaciny ukazuje więc katolickość Kościoła i  przypomina nam, że jesteśmy członkami Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego.

Jeżeli w lokalnym kościele jest miejsce na różnego rodzaju nabożeństwa i spotkania liturgiczne to dlaczego nie może być dla wiernych odprawiana Msza św. w języku łacińskim? Czy taka Msza jest czymś złym? Zakazanym?

Jacek Pechman

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »