Press "Enter" to skip to content

Piwowarczyk: Walka z Kościołem i cywilizacją łacińską.Odcinek 38: Źródła i przyczyny rewolucji francuskiej; część II.

Według profesora Jacka Bartyzela, przyczyn rewolucji francuskiej należy dopatrywać się w kryzysie moralno-intelektualnym elit francuskich. Francja w wieku XVII i Francja w wieku XVIII to były jakby dwa różne kraje, jeśli chodzi o elity moralno-intelektualne. XVII-wieczna Francja to kraj, który ceni hierarchię, porządek, szlachetność, dyscyplinę i dobry smak, na wskroś chrześcijański; to jest kultura złotego wieku. Nim minął wiek, nastąpił całkowity przewrót umysłowy, będący całkowitą negacją dotychczasowych zasad. Można to określić kontrkulturową rewolucją; wszystko, co było cenione, a więc religia, monarchia, szlachetność, stało się złem, któremu trzeba przeciwstawić co innego. Woltera, Diderota, innych ojców rewolucji irytowało to, że nie mają wpływu na rzeczywistość, ale nie mogliby być dalej od prawdy. To nie lud, tylko garstka kontrkulturowych intelektualistów, wykorzenionych z tradycji, jest promotorem, sprawcą, inicjatorem i pomysłodawcą rewolucji. Oni potrzebowali ludu, który będzie siłą, która obali stary system i zapewni im, czyli „oświeconym” intelektualistom, rząd dusz. To nie Kościół ma sprawować duchową władzę, to owym „świeckim kapłanom” powierzyć miano rząd dusz, tym, którzy snują nową koncepcję państwa i społeczeństwa. W rewolucji chodziło o „stworzenie” nowego człowieka, oderwanego od swoich korzeni i podporządkowanego nie tylko fizycznie, ale i ideologicznie; człowieka bez Boga.

Żeby to osiągnąć, cały kraj pokrywa się siecią klubów i stowarzyszeń, by uformować „społeczeństwo myśli”, w którym dyskutuje i tworzy się zeszyty skarg, gdzie notowano żądania ludu, to, co się nie podoba i co ma się zmienić. Chodziło o stworzenie atmosfery powszechnego niezadowolenia. Ten „powszechny głos niezadowolenia” domaga się na przykład zniesienia monarchii, przywilejów stanowych, stanów samych w sobie i tym podobnych; później, ten sam głos mówi, że ludzie domagają się pozamykania kościołów. Dążono do stworzenia atmosfery powszechnego niezadowolenia i nastrojów rewolucyjnych.

Zastosowana przez jakobinów socjotechnika, polegająca na zastosowaniu formy bezosobowej, połączonej z zaimkiem „się”, na przykład jako „wśród patriotów (nie wiadomo, czy pięciu, czy pięciu tysięcy) uważa się, że należy zrobić to i tamto”. Ta socjotechnika była skuteczna, działając zgodnie z zamierzeniem. Wszak, gdy „mówi się, że należy to poprzeć”, to i ja powinienem pójść za tym głosem. Zjawisko to polega na wykorzystaniu pewnych cech ludzkich, jak brak własnego zdania, niepewność, tchórzostwo, oportunizm i konformizm. Odpowiednia propaganda i socjotechnika zawsze dają pożądane efekty; jeśli głosi się, że tak myślą inni, to ja nie mogę być gorszy; tak powinno być, a ja nie chcę być wyjątkiem, odstającym od reszty. W ten sposób nieliczni, lecz wiedzący jak manipulować masami ludzie są w stanie narzucić swój punkt widzenia innym; zadanie uczynione jeszcze łatwiejszym przy dzisiejszych środkach socjotechnicznych i komunikacyjnych.

Mówiąc o źródłach i przyczynach rewolucji francuskiej nie sposób pominąć roli i znaczenia masonerii. Jak pisałem wcześniej, w 1782 roku w Wilhelmsbaden koło Frankfurtu nad Menem odbyło się wszechmasońskie forum, opanowane przez iluminatów bawarskich Weishaupta, stające się przykrywką dla przygotowania rewolucji francuskiej. Od 1789 roku wszystkie siły napędowe we Francji wpadają w ręce masonów. To masoneria przygotowała rewolucję francuską, przekazała jej swoje ideały, metody i ludzi, którzy urabiali umysły i opinię publiczną. Cała elita rewolucyjna należała, lub była związana z Wielką Lożą Narodową Francji, której formalnym wielkim mistrzem był książę Ludwik Filip Orleański.

Powołam się na słowa świętego biskupa diecezji przemyskiej, również rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Józefa Sebastiana Pelczara, który w książce „Masoneria” pisze, że rewolucja francuska była zainspirowana i przeprowadzona właśnie przez masonerię. Prezentuje ją jako krwawy przewrót godzący we wszystkie przejawy życia ludzkiego, począwszy od religii, przez obyczajowość i stosunki społeczne po urządzenie struktur władzy w państwie i świecie. „Zaciekła nienawiść do Kościoła Katolickiego, która wprawdzie nie jedno zło usunęła, ale z drugiej strony pod hasłem wolności, braterstwa i publicznego dobra skrępowała wolność religijną i polityczną, uprawniła bezbożność, pomnożyła zbrodnie i wytoczyła strumienie krwi bratniej.”

Książka „Masoneria” świętego biskupa Józefa Sebastiana Pelczara ujawnia prawdę o masonerii, którą Kościół nazwał w swych dokumentach „pomocnikiem Szatana na ziemi”. Jest to świadectwo nie tylko całościowo i w pełni udokumentowane, ale również wsparte autorytetem autora. Należy pamiętać, że biskup Pelczar był świętym i naukowcem wiernym prawdzie; jego książkę szczególnie warto polecić tym, którzy każdą negatywną wzmiankę o masonerii traktują jako przejaw złej woli i chorej wyobraźni (spiskowej teorii dziejów).

Antoni Piwowarczyk

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »