Press "Enter" to skip to content

Gdy dajesz sobie wmówić…

Zło ma skalę od zera po kosmos. Zaczyna się od adrenaliny dla niegrzecznych dziewczynek, sięgania po zakazane owoce, lepkich rąk sięgających po “niczyje” bo państwowe, od podkradanych z działki sąsiada kwiatów, potem motyki. Dalej zło trzyma z tobą sztamę w kłamstewkach nieistotnych, że wcale nie wypiłaś drinka, że nie płacisz pracownikowi bo nie zeszła faktura od klienta – a kasa już dawno przepchana przez wakacyjne kurorty, że nową lampę dostałaś od koleżanki a nie, że było „pojechane” na karcie kredytowej, potem zło sprytnie pokazuje ci, że to spoko kopnąć przywiązanego do drzewa psa i jak zamaskować zdradę albo manko. Potem Ci wmawia, że opuszczenie rodziny jest w zasadzie dla dobra wszystkich, potem podpowiada jak fałszywie zakłamać czyjś sukces tak, aby wyszło na twoje, a ty na bazie tego sukcesu zaczynasz pogardzać tymi, którzy nie doszli do świecznika bo nie umieli, nie chcieli, od pogardy do nienawiści już tylko kilka manipulacji faktami. Dajesz sobie wmówić, że aborcja to zabieg a małe dzieci to zlepek komórek. Nie masz oporów przed wciskaniem światu GMO czy narkotyków . Potem chcesz być jak demon władcą świata, rozdawać karty, zbawiać albo potępiać, decydować o losach ludzi i świata. A sumienie już dawno rusza cię tylko wtedy jak przegapisz okazję, żeby sobie fajnie zagrać w “Monopol”…

Barbara Konarska

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.