Press "Enter" to skip to content

Zbierali na adoptowanego kolegę z Kenii

Od 4 lat Shadrak Muriaki z Kenii uczęszcza do szkoły, ma dzisiaj 13 lat. Od 14 listopada 2014 r. jest adoptowanym dzieckiem Koła Caritas przy Szkole Podstawowej nr 8. Chłopiec zdobywa wiedzę, pisze listy i przesyła swoim rówieśnikom z Kołobrzegu pozdrowienia i życzenia. Niedawno członkowie wspomnianego szkolnego Koła Caritas zbierali na rzecz Shadraka datki pieniężne pod konkatedrą. Pomysłodawczynią tej adopcji na odległość jest doświadczona katechetka Teresa Jóźwik

Członkowie Szkolnego Koła Caritas zbierali przy konkatedrze niedawno pieniążki na rzecz adoptowanego przez siebie chłopca z Kenii Shadraka Muriuki.

W Szkole Podstawowej nr 8 od 21 lat działa Szkolne Koło Caritas. Okazuje się, że na przestrzeni lat jest ono niezwykle prężnie działającym Kołem, które brało udział w różnych akcjach, takich jak chociażby „Zapałka nie ogrzeje”, „Tornister pełen uśmiechu”, „Pusta choinka”, „Pielucha dla malucha”, „Dzień pluszowego misia”, czy „Tak pomagam”. – Postanowiliśmy wziąć udział w Ogólnopolskim Konkursie „Mój szkolny kolega z misji”, który trwał od listopada 2013 r. i zakończył się w kwietniu 2014 r. Naszym zadaniem była budowa przedszkola w Kolwezi w Republice Konga. Organizowaliśmy różne akcje charytatywne, w których pozyskiwaliśmy fundusze. Dzieciom bardzo się to podobało, bardzo się zaangażowały. Dzięki ofiarnej pracy dzieci i pomocy ich rodziców w przygotowywaniu różnych akcji zebraliśmy prawie 500 dolarów, które przekazaliśmy na budowę przedszkola. W tym konkursie zajęliśmy 3 miejsce w Polsce za działalność dobroczynną. Byliśmy bardzo dumni. Uczestnicząc w nim, dzieci dowiedziały się, czym są misje i z jakimi problemami borykają się misjonarze.- mówi nam Teresa Jóźwik, katechetka. Panie Teresa nie spoczęła na laurach tylko postanowiła dokonać adopcji na odległość. – Mam jakiś sentyment, jeśli chodzi o kraje afrykańskie. Pamiętam z dzieciństwa, jak zbieraliśmy dary żywnościowe i materialne i przynosiliśmy je do kościoła, a później były dystrybuowane do Afryki. Moja patronka św. Teresa jest także patronką misjonarzy, stąd moja miłość do misji. Słyszałam już wcześniej o adopcji, dlatego skontaktowałam się z ojcami franciszkanami w Gdyni, prowadzącymi misje zagraniczne m. in. w Kenii. Adopcja dziecka na odległość ,polega na udzieleniu finansowego wsparcia, a przez to zapewnienie dziecku możliwości godnego życia i edukacji, za pośrednictwem misjonarzy z franciszkańskiej misji w Kenii. Osoba adoptująca w żaden sposób nie staje się prawnym opiekunem dziecka. Może utrzymywać z nim kontakt listowy, poznawać się nawzajem poprzez zdjęcia, listy. Adoptujący i adoptowany mogą stać się sobie bliscy emocjonalnie i duchowo. My podjęliśmy się opłacać naukę podopiecznego. Roczny koszt wynosi 600 zł. Misjonarze przeznaczają otrzymane fundusze na wszelkie wydatki związane z bieżącym utrzymaniem jak wyżywienie, ubranie, edukację, opiekę medyczną.– przyznaje pani Teresa. – Zaczęłyśmy z dziećmi intensywnie pracować, organizując przeróżne akcje, wykonując ozdoby świąteczne i sprzedając je na kiermaszach, a także ciasta, galaretki, napoje, poprzez jałmużnę wielkopostną itp. Wszystko znajdowało nabywców. To cieszyło dzieci i mnie. Oprócz tego prowadziliśmy intensywnie całą działalność Szkolnego Koła Caritas. Mottem naszego Koła były słowa „Dobroć to nie wiedza lecz czyn”. Stąd nasza praca dla nowego kolegi Shadraka Muriuki. Ma on jeszcze 2 rodzeństwa Stewada i Savioura, którzy wykształcili się dzięki adopcji i dziś mogą już pracować i myśleć o normalnym życiu, a mieszkali w przeludnionych slumsach Mtumba na obrzeżach Nairobi.

Od 4 lat Shadrak uczęszcza do szkoły, ma już dziś 13 lat. Od 14 XI 2014 r. jest podopiecznym Koła Caritas przy SP nr 8 i zdobywa wiedzę, pisze listy i przesyła pozdrowienia i życzenia. – Mieliśmy także kontakt z ojcem franciszkaninem Arkadiuszem Kukałowiczem, a obecnie z franciszkaninem Raymondem Owinda Ogutu z Nairobi. Do 23 VI 2018 r. przekazaliśmy na naukę Szadraka 2200 zł. Bardzo nas to cieszyło i nadal cieszy. Bardzo ważny był dla nas fakt, abyśmy pieniądze wypracowywali poprzez własną twórczość, pomysłowość, kreatywność, pracowitość, zaangażowanie rodziców. Taką pracę się ceni. Pan Jezus powiedział „wszystko co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). Św. Jan od krzyża stwierdził, że „u schyłku życia sądzeni będziemy z miłości”. Kiedy staniemy przed Bogiem twarzą w twarz liczyć się będzie tylko kapitał serca bezinteresownie ofiarowany Chrystusowi żyjącemu w ubogich”. Z takim kapitałem pragnę wraz z dziećmi, które katechizowałam przez 25 lat stanąć przed Bogiem.- wyznaje Teresa Jóźwik, życząc dalszego rozwoju Koła Caritas przy SP 8. – Niech Duch Święty czuwa nad Wami, darzy mądrością ,swoim światłem a Pan Jezus błogosławieństwem – dodaje na koniec.

fot. Jerzy Błażyński

Inne artykuły GłównaWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.