Press "Enter" to skip to content

Muzyka głębią morza

Siedząc na górnym tarasie dwupiętrowego domu spoglądam przed siebie i widzę piękno wzniosłych, dumnie pnących się ku niebu Tatr. Odwracam głowę w prawą stronę i widzę zarys Babiej Góry, z lekką kopułą śniegu u szczytu – mimo, że to już lipiec. Kołysze cisza niezgłębiona, relaksuje śpiew ptaków, oddycham powietrzem balsamicznym, podziwiam smukłe sarny, a wokół biegają koty: Alibaba i Pikolo. Co skłania człowieka do takiej decyzji, że postanawia całkowicie zmienić swoje życie, pakuje walizkę i przeprowadza się na drugi koniec Polski, by stanąć nad brzegiem morza i na nie patrzeć? Henryk Sienkiewicz porównał taki stan do muzyki: „ Muzyka jest jak morze, stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna.”

Morze zawsze zaskakuje swoją taflą i energią. Miejsce niestałe, zmienne, groźne. Głębiny morskie, według pojęć biblijnych, były siedliskiem złych mocy, wrogich człowiekowi. My mieszkańcy nadmorscy przyzwyczailiśmy się, że mamy je w zasięgu ręki. Świadomość możliwości skorzystania z jego dobrodziejstw wtedy, kiedy tylko mamy na to ochotę sprawia, że zaczynamy je lekceważyć. Jest przecież zawsze. Nigdzie nie odejdzie. Ewentualnie możemy z dumą wskazać je gościom, i skorzystać finansowo dzięki przybyłym na odpoczynek turystom.

Stajemy nad jego brzegiem, na lądzie stałym, w miejscu bezpiecznym, niezmiennym i patrzymy z wielką uwagą w lekko kołysaną przez fale, niekończącą się dal. Chcemy widzieć tam, gdzie wzrok nie dosięga. Pragniemy doświadczyć wolności niezgłębionej i pełni dającej prawdziwe, autentyczne życie. Tu na brzegu tego nie mamy. Jesteśmy ograniczeni.

Żyją wśród nas ludzie, którzy nie znoszą morza ze względu na jego burzliwą muzykę. Jego szum ich niepokoi, przeraża, zabiera poczucie bezpieczeństwa, wprowadza w trudne do przyjęcia rewiry duchowe i nakazuje zmierzyć się ze swoimi myślami. Te melodie, przypominają o niespełnionych pragnieniach i zawiedzionych przyjaźniach. Dlatego czasem, lepiej biec brzegiem, z założonymi na uszach słuchawkami….

Melodia morza, która przyciągnęła wielu nad morski brzeg daje siłę, energię, moc wewnętrzną. Słuchając delikatnego plusku wody, możemy we wszystkich zakamarkach serca, odczuć subtelny powiew Boga. Widzimy jasność przebijającą się zza horyzontu, dostrzegamy niekończącą się przestrzeń a wraz z nią nadzieję na lepszą przyszłość. Widzimy Boga, który kocha miłością bezgraniczną. Boga, który nas pragnie i akceptuje takimi jakimi jesteśmy: bez warunków, bez wymuszania decyzji i wiążących się z nią czynów. Boga, który chce, abyśmy jak Piotr stanęli na morskiej fali, wyciągnęli rękę i przyszli do Niego po wodzie.

Morze pokazuje, że możemy zawsze wierzyć Bogu. Jego muzyka tę wiarę wzmacnia. Ona jest najpiękniejszą z modlitw. Uczy uwielbienia i zaryzykuję stwierdzenie, że ma moc uświęcić człowieka. Muzyka morza poprzez swoją melodię pomaga osiągnąć doskonałość. Stwarza wewnętrzny klimat ułatwiający skupienie. Zachęca do medytacji i wznoszenia próśb do Najwyższego. Melodia morza nie ogranicza do analizy jednego tylko wydarzenia zbawczego, ale pomaga odkrywać wszystkie prawdy wiary. Zarówno te, które są burzliwe i trudne do przyjęcia jak i te wygodne, proste, jasne i zrozumiałe. Prawdy, które sprawiają, że jesteśmy gotowi, w każdej chwili, spakować walizkę, „wsiąść na okręt mknący po srebrnej fali” i popłynąć w nieznaną ale obiecaną, piękną przyszłość – gdzie „bólu i płaczu nie będzie”…. Popłynąć w przyszłość gdzie na drugim, trwałym brzegu z wyciągniętymi ramionami oczekuje nas Ktoś, w Którego oczy możemy spojrzeć i usłyszeć najpiękniejszą Melodię Miłości.

Wyjdźmy z domu i zatrzymajmy się nad morskim brzegiem. Odstąpmy na chwilę od codziennego zabiegania, wyjmijmy słuchawki z uszu, wyłączmy telefony i oddajmy Stwórcy, w tym naturalnym, niezamąconym i niezakrzyczanym morskim śpiewie wszystko to, czym jesteśmy i co nas stanowi. Jeśli natomiast jesteśmy zbyt słabi, bo wiek i choroby nie pozwalają, lub mieszkamy za daleko, ‘kliknijmy’ poniżej i spróbujmy, chociaż przez chwilę, zaczerpnąć od jednego z największych darów, którym każdego dnia obdarowuje nas Bóg…

https://www.youtube.com/watch?v=YMkM5-RWYaU

 

Anna Steczkiewicz

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »