Press "Enter" to skip to content

Wierzę, że dane dobro wraca podwójnie

Kontynuujemy nasze rozmowy ze znanymi kołobrzeżanami, których pytamy o ich własny stosunek do wiary i Boga. Dzisiaj naszym rozmówcą jest Maciej Bejnarowicz (na zdj.), kołobrzeżanin, wójt Gminy Rewal.

– Czym jest dla Pana wiara w Boga?

– Wiara w Boga daje mi poczucie siły do pokonywania wszelkich trudności życiowych i pozwala spojrzeć na wszelkie otaczające nas problemy z odpowiedniej perspektywy i z dystansem. Nasze życie nie jest łatwe, nie jest usłane tylko różami, wszystkie przeżycia i doznania te dobre i te złe mają głęboki sens i perspektywa wiary bardzo pomaga ten sens zrozumieć i wyciągać odpowiednie wnioski.

– Co Panu daje wiara w Boga?

– Wiara w Boga daje mi poczucie siły do pokonywania wszelkich trudności życiowych i pozwala spojrzeć na wszelkie otaczające nas problemy z odpowiedniej perspektywy i z dystansem. Nasze życie nie jest łatwe, nie jest usłane tylko różami, wszystkie przeżycia i doznania te dobre i te złe mają głęboki sens i perspektywa wiary bardzo pomaga ten sens zrozumieć i wyciągać odpowiednie wnioski.

Dzięki przeżytej i pokonanej chorobie nowotworowej umocniłem się w wierze w siłę wyższą – Boga – w sytuacjach bezsilności czułem obecność Boga, która dawała mi siłę do dalszej walki z chorobą. Przeżyta choroba i wyzdrowienie wzmocniło we mnie chęć służenia innym ludziom i przekazywania dobra zawsze wtedy kiedy jest to możliwe, wierzę że dane dobro wraca podwójnie.

– Jaki jest Pana ulubiony święty?

– Ulubiony Święty to zdecydowanie nasz Jan Paweł II. Jestem z pokolenia JP II. Wychowałem się i dorastałem wraz z jego naukami. Był wybitnym myślicielem, który w dużym stopniu przyczynił się do pozytywnych zmian w naszym kraju i Europie.JP II pokazał światu co to walka o wolność nauczył szacunku do ludzi, pokory do siebie i tolerancji do innych. Dzisiaj bardzo go brakuje, choć nauki mają charakter uniwersalny i warto sięgnąć do jego kazań czy też encyklik. Jedno z najmądrzejszych zdań, które zapamiętałem z jego nauki i staram się w życiu stosować brzmi: „Jeśli chcesz zmienić drugiego człowieka musisz go najpierw zaakceptować takiego, jakim jest”.

– Czy ma Pan szczególnie ulubioną modlitwę?

– Moja ulubiona modlitwa kojarzy mi się po prostu z dzieciństwem, dziadkami i wspólną modlitwą , domkiem nad jeziorem, młynem, żniwami. To modlitwa Aniele Boży Stróżu mój… Od razu przywołują mi się obrazy, zapachy i odgłosy z dzieciństwa. Jestem szczęśliwy, że zachowałem je w swojej pamięci dzięki modlitwie i mojej rodzinie.

– Od wielu lat działa Pan na niwie samorządu. Czy można uprawiać politykę w zgodzie z zasadami wiary?

– Posiadam duże doświadczenie samorządowe ale również pracowałem wiele lat z sukcesami w tzw. biznesie. To daje mi ogląd z szerszej perspektywy i umożliwia skuteczniejsze konstruktywniejsze działanie.

Moje doświadczenie samorządowe i obserwacja polityki na tym poziomie zbudowało bardzo krytyczną ocenę działalności samorządowej, gdzie nawet wiara traktowana jest instrumentalnie i na pokaz dla celów wyborczych. A przecież demokracja polega na poszanowaniu i tolerancji dla odmiennych poglądów, a praca samorządowa to służba na rzecz mieszkańców, także niewierzących, gdzie podstawowym celem jest poprawa ich warunków życia. Zawarty w 1993 roku dzięki wspomnianemu św. Janowi Pawłowi II konkordat to doskonały przykład łączenia polityki i kościoła – określający funkcjonowanie Państwa w połączeniu z wartościami Kościoła Katolickiego.

Wracając do odpowiedzi dzisiaj mogę powiedzieć, że wchodzę do polityki samorządowej aby ją zmienić. W moim przekonaniu uprawianie polityki ma jedynie wtedy sens jeśli postępujemy zgodnie z zasadami wiary i wartościami takimi jak sprawiedliwość, szacunek, uczciwość, służba dla kraju i społeczeństwa. Jestem przekonany, że są to wartości uniwersalne, ponadczasowe i w dużej mierze mają swoje odzwierciedlenie w przepisach prawa.

– Czy jest Pan przeciw aborcji? Co powiedziałby Pan osobie, która jest innego zdania?

– Jestem zdecydowanie za cywilizacją życia. Jestem przeciwny aborcji i nie potrzebuję do tego zaostrzania ustawy antyaborcyjnej. Każde życie ma sens tylko trzeba go szukać u źródła swojego istnienia. Życie to jedna z najważniejszych wartości ale te wartości trzeba wpajać, uczyć, zakorzeniać w ludziach od początku wtedy w tym zakresie, żadne przepisy nie będą potrzebne, a dzisiejsza ustawa jest tzw. kompromisem który z nazwy ma pogodzić zwolenników i przeciwników.

Zdaje sobie sprawę, że to tylko słowa, a życie dyktuje różne scenariusze. Nikomu nie życzę, aby stanął kiedykolwiek przed takim dylematem, a jeśli tak by się stało niech zwycięży – życie.

Spotykając osoby o odmiennych poglądach jako m.in. psycholog wiem doskonale, że jesteśmy ludźmi i to co nas cechuje to również odmienność zdań to jest w nas piękne i ludzkie. Tu właśnie czas na naukę jaką dawał nam w encyklikach św. Papież JP II – szacunek do drugiej osoby i tolerancja do przekonań tego nas uczył i tym się kieruję.

Dziękuję za rozmowę. (JP)

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.