Press "Enter" to skip to content

Nadsens

Chrystus zaczął swoją pracę apostolską od uzdrawiania. Ludzie zawsze chorowali i zawsze potrzebowali w swoim cierpieniu ukazywania im nadsensu. Bo sam sens potrzebny jest psychice, umysłowi. Natomiast nadsens – duchowi, osobie. A więc duch i osoba ten sens zna. Jezus Chrystus wyszedł do ludzi i garnęły się do Niego wielkie tłumy. Zwozili chorych i niemocnych na ciele i na duszy. Zwozili opętanych. A On kładł na nich ręce i uzdrawiał. Ale równocześnie mówił tak: „ Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie” (Mt 4, 17). W języku współczesnych psychiatrów mogłoby to brzmieć tak: zbliżył się do was nadsens. Dlatego wszystkie drobne sprawy są bez sensu, jeśli nie zahaczą o nadsens.

To samo powiedział prorok Izajasz językiem bardziej poetyckim: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką… Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo” (Iz 9, 1. 3.). A św. Paweł którego słuchaliśmy powiedział: „Nie posłał mnie Chrystus abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża” (1 Kor 1, 17). Oczywiście nie stawia św. Paweł Ewangelii w opozycji do chrztu, gdy mówi: „Nie posłał mnie Chrystus abym chrzcił, ale abym głosił Ewangelię”. On chce powiedzieć, że ci ludzie, którzy zostali ochrzczeni i już wszczepieni w to wielkie koło nadsensu nie zrozumieją tego jeśli nie będą słuchać Ewangelii, o której Paweł mówi, że nie ma być przekazywana w mądrości słów ludzkich, bo nie potrzebuje argumentów ani upiększeń retorycznych, ale zawiera w sobie moc krzyża.

PRO MEMORIA

Szukamy pełni i jej nie znajdujemy. I bardzo często okaleczeni wracamy z powrotem na drogę nadsensu. Na drogę krzyża, którą ukazał nam Jezus Chrystus. Tam odnajdujemy pokój.

ks. Ireneusz Żejmo

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.