Press "Enter" to skip to content

Oddałem wszystko Panu Bogu

Od 1 lipca br. nowym proboszczem parafii pw. WNMP w Kołobrzegu jest ks. dr Andrzej Pawłowski (na zdj.).

– Już w ubiegłym roku złożyłem rezygnację z funkcji oficjała naszego Sądu Biskupiego i poprosiłem księdza biskupa o możliwość pracy w parafii. Tak naprawdę miałem więc trochę czasu, aby „oswoić się” z myślą, że będę proboszczem. O tym, że zostanę proboszczem w naszej parafii dowiedziałem się od biskupa Edwarda 18 maja tego roku. Na pewno było to dla mnie duże zaskoczenie. Co do obaw, to oddałem wszystko Panu Bogu. Skoro powołuje mnie do pracy właśnie tu, to tutaj też będzie mi towarzyszył swoją łaską. – powiedział ksiądz proboszcz naszemu portalowi w krótkiej rozmowie.

Rozmowa z ks. dr Andrzejem Pawłowskim – proboszczem parafii konkatedralnej w Kołobrzegu

– Księże proboszczu, już niebawem minie miesiąc od chwili jak objął ksiądz stanowisko proboszcza bardzo ważnej dla społeczności katolickiej w naszym mieście parafii pw. WNMP. Proszę powiedzieć, jak ksiądz dowiedział się o nowym zadaniu duszpasterskim, to czy towarzyszyły księdzu jakieś obawy?

– Już w ubiegłym roku złożyłem rezygnację z funkcji oficjała naszego Sądu Biskupiego i poprosiłem księdza biskupa o możliwość pracy w parafii. Tak naprawdę miałem więc trochę czasu, aby „oswoić się” z myślą, że będę proboszczem. O tym, że zostanę proboszczem w naszej parafii dowiedziałem się od biskupa Edwarda 18 maja tego roku. Na pewno było to dla mnie duże zaskoczenie. Co do obaw, to oddałem wszystko Panu Bogu. Skoro powołuje mnie do pracy właśnie tu, to tutaj też będzie mi towarzyszył swoją łaską.

– Parafianie bardzo serdecznie księdza przyjęli. Powoli poznaje ksiądz parafię, staje się kołobrzeżaninem. Czy ma ksiądz już swoją wizję prowadzenia parafii? Co chciałby ksiądz ewentualnie zmienić, poprawić a może wprowadzić coś nowego?
– Rzeczywiście parafianie przyjęli mnie bardzo serdecznie, choć pewnie byli zaskoczeni, że będą mieli nowego proboszcza. Za to serdeczne przyjęcie jestem im bardzo wdzięczny. Jeśli chodzi o „stawanie się” kołobrzeżaninem to mogę zacytować kard. Kazimierza Nycza, którego gościliśmy ostatnio w naszej bazylice. Kardynał przyjechał na godzinę przed Mszą św. i mieliśmy trochę czasu, aby porozmawiać. W pewnym momencie powiedziałem „Księże Kardynale, u nas w Kołobrzegu…” Kardynał zaczął się śmiać i powiedział do biskupa Edwarda „Słyszysz? Jest tutaj dopiero od dwóch tygodni i już mówi „u nas w Kołobrzegu”.

Jeśli chodzi o jakieś większe zmiany w parafii, to robienie konkretnych planów po trzech tygodniach bycia tutaj byłoby chyba wielkim brakiem pokory wobec moich poprzedników, którzy przez tyle lat i z tak wielkim oddaniem tworzyli naszą parafię. Parafię, która przecież dobrze funkcjonowała przed moim przyjściem. Chcę najpierw poznać wspólnotę. Zobaczyć chociażby jakie mamy grupy i ruchy religijne, posłuchać jakie są potrzeby parafian. Z tym też pewnie należy poczekać do września, bo sami parafianie przestrzegają mnie, że trwa jednak sezon, który angażuje też bardziej wielu z nich. Co do ogólnej wizji parafii, to mam nadzieję, że trwający II synod diecezjalny wypracuje konkretne wskazania również w tej dziedzinie. Uważam, że na pewno musimy postawić na coraz większe zaangażowanie ludzi świeckich w życie parafii, wszędzie tam, gdzie mogą owocnie posługiwać. Przez ostatnie dwadzieścia lat w czasie urlopów pomagałem duszpastersko w amerykańskiej parafii w archidiecezji Los Angeles. Z podziwem patrzyłem tam np. na zaangażowanie stałych diakonów, szafarzy Eucharystii, dorosłych lektorów na każdej Mszy św. Oczywiście nie wszystko to jest nam potrzebne, ale jest wiele takich rozwiązań, które u nas też się mogą sprawdzić.

-Dziękuję za rozmowę.(JP)

Inne artykuły GłównaWięcej wpisów »