Press "Enter" to skip to content

Krucyfiks

Towarzyszył mi gdy nie mogąc nawet przewrócić się na bok, nie mogąc niczego powiedzieć leżałem na szpitalnym łóżku. Mały dyskretny Krucyfiks, samotny na białej ścianie, samotny w swoim cierpieniu. Wpatrując się w niego zdałem sobie sprawę, że nic tak nie pasuje do szpitalnej salki jak ten Krucyfiks. Nikt jak Ukrzyżowany Chrystus nie rozumie ludzkiego cierpienia. I gdy coś już doskwierało, bolało bądź zagrażało, wystarczyło „proszę”. Nic więcej, tylko proste, ludzkie „proszę”. Taki to Król nad królami. Ukrzyżowany. Nasz. Mój. 

Przemysław Jaśkiewicz

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »