Press "Enter" to skip to content

Gdy to usłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać

Przychodzą do Jezusa najbliżsi, Matka i bracia. To ci, którzy znają Go najlepiej, bo przez długie lata mieszkali pod jednym dachem… Rozmawiali z Nim, dorastali, bawili się, chodzili może razem do synagogi w Nazarecie. Więcej nawet, wśród tych, którzy przyszli są tacy, którzy o Nim otrzymali “pouczenie z wysoka”. I to wiele razy. Są tacy, którzy wszystkie te cudowne i wielkie doświadczenia noszą w sercu i rozważają je. Trwają wobec nich.

Dlaczego wszystkie te sprawy przytaczam? Bo ci bliscy Jezusa przyszli teraz, żeby Go powstrzymać, żeby przemówić Mu do rozumu. Czują się uprawnieni, by wskazać Mu właściwą drogę.

Zapomnieli? Zwątpili? Zagubili prawdę o tym, kim On jest? Ryzykowne słowa, prawda…

Wygląda na to, że tak się właśnie stało. A przyczyną tego zachowania jest wiara, którą położyli w słowach innych, którzy świadczyli o Nim, że odszedł od zmysłów.

Zamęt rodzą relacje, świadectwa, słowa, których nie można lub nie chce się weryfikować u źródła. I to chyba zagrożenie, które czyha na wszystkich, którzy więcej słuchają o Nim, niż Jego.

I w końcu może przyjść refleksja – czy On ma rację, czy w ogóle wie, o czym mówi…

Jarosław Wróblewski

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.