Press "Enter" to skip to content

Codzienne porządki

Tekst ewangelii: Mt 23,23-26: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta.

Obmyj się!

Albowiem jeśli się nie umyję to pozostaję ciągle brudny. Tyle z tym, że mam uświadomić sobie fakt pobrudzenia. Czasami jako dzieci chowaliśmy ręce za plecami i na pytanie mamy o dokonaną czynność mycia rąk kiwaliśmy głowami, że tak… trzeba o rzeczach oczywistych przypominać i to z dosyć dużą regularnością, bo umyka między wierszami codzienności to, co ważne.
Nie przypominając sobie (nie pamiętając) ryzykujemy wiele. Przykład konsekwencji tego rodzaju postaw mamy w ewangelii, gdzie uczeni w Piśmie i faryzeusze (…) dają dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijają to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. Tak więc idzie o to, co ważniejsze i to trzeba znać i wcielać w życie. Nad tym trzeba się pochylać. 
Jeśli chcemy włożyć do pojemnika wiele rzeczy to trzeba zacząć od tych, które są jak duże kamienie symbolizujące sprawy najważniejsze, a dopiero potem te mniejsze, żwir, piasek, by na końcu wlać wodę. Wtedy dużo się tam zmieści, bo solidny i zdrowy fundament jest postawiony, a na takim pomimo wiatrów i nawałnic dom się ostoi.

Od obłudy do zrównoważenia

Co więcej, kto nie pamięta o rzeczach najważniejszych jest obłudnikiem, albo też ślepym przewodnikiem. Na myśl o obłudzie wzdrygamy się, bo wiemy, że takowa dwulicowość jest w stanie zdeformować oblicze człowieka. A cóż rodzi się gdy pomyślimy o ślepym przewodniku na tak trudnej wspinaczce jaką jest życie ziemskie? Zaiste, trudna i niebezpieczna sprawa gdy wyrusza się na trudny szlak ze ślepym przewodnikiem. Daleko się nie zajdzie. Jakże ślepy może prowadzić ślepca? Obaj wpadną do dołu czy też do przepaści. 
Dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Jedną ręką budujecie, a drugą burzycie to, co zbudowaliście. Na zewnątrz cacy a w środku nijacy czy też byle jacy. Groby pobielane girlandami kwiatów okryte, a jednak wydające nieprzyjemny zapach.
Chrześcijanin uważa na życie bez miłości (por. 1 Kor 13), bo takie jest na nic. Rzekłbym, iż jedna z myśli przewodnich jego żywota brzmieć może: To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Chrześcijanin to człowiek zrównoważony. Zachowuje równowagę, której uczy się o poranku i wieczorem przy modlitwie rachunku sumienia. Wszak można się potknąć, ale szatańską rzeczą jest trwanie w upadku, a przykład takowego jest upór i zaciętość faryzeuszy wszelkiej maści.

Zacznij od siebie

Chrześcijaninie ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta. Oto stałe zaproszenie do uwagi. Zanim zabierzesz się za „zewnętrzną” stronę, za tych, co żyją wokół ciebie począwszy od najbliższych oczyść swe wnętrze. Albowiem to w sercu człowieka rodzi się zdzierstwo i niepowściągliwość. Zauważmy, że obie niosą w sobie brak granic, nie stawianie wymagań, zagarnianie dla siebie. 
Do dzieła! Zabieramy się za porządkowanie wnętrza kubka, a wtedy szybko i sprawnie zajmiemy się też zewnętrzną stroną, a przyjdzie to dosyć sprawnie. Czy łatwo? Nie wiem. Ale mając przed oczyma cel ostateczny nie będzie już trudno odrzucić od siebie to, co nie pomaga w osiągnięciu celu ostatecznego. Skoro niektórzy dla osiągnięcia „rekordu” są gotowi na wiele wyrzeczeń to jeśli przed oczyma mam perspektywę ostateczną i wieczną – życie wieczne – to czyż nie będę miał siły do tego, by podjąć porządki?
Tylko pot na czole? Przypomnijmy sobie Małego Księcia, jego planetę i codzienne czyszczenie z pędów baobabów, bo… w przeciwnym wypadku groziło to zniszczeniem jego „ziemi”. Niech Maryja, Matka Dobrej Drogi poprowadzi do Jezusa! Napełni nadzieją i wiarą, wyprosi gorącą miłość dla naszych serc. Czyste bowiem serce inaczej spogląda na świat i ludzi i na człowieka. 

o. Robert Więcek SJ

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.