Press "Enter" to skip to content

Jaka śmierć?

Można już zauważyć dojrzewającą atmosferę oczekiwania, która dojdzie do punktu kulminacyjnego w Dzień Zaduszny. Pójdziemy na groby, rozjedziemy się niemal po całym kraju, aby wspominać swoich bliskich. Będzie cała masa nowych przemyśleń i refleksji. Świat jest przyzwyczajony do oglądania ludzi umierających i jest bardzo blisko zmarłych. To nie jest poezja kiedy się mówi, że świat jest wielkim cmentarzyskiem. My, ludzie XXI wieku ciągle ocieramy się o śmierć, bo co chwila środki masowego przekazu mówią o wielkich kataklizmach. Umiera już nie pojedynczy człowiek, ale setki i tysiące giną razem w katastrofach samolotowych, w trzęsieniach ziemi, w kopalniach, w walkach. Jesteśmy przyzwyczajeni do śmierci nagłych, zresztą tak było zawsze. Pieśń „od nagłej i niespodziewanej śmierci” powstała bardzo dawno. Nie chcielibyśmy nagle umierać, może wolelibyśmy refleksyjną śmierć, śmierć która powoli zabiera nam życie i daje jeszcze w ostatniej chwili czas na odkrycie prawdy o życiu i śmierci. Są ludzie, którzy całe życie nie mieli czasu, żeby się nad tym zastanowić. I dopiero taka śmierć byłaby szansą odkrycia prawdy – bo taka prawda istnieje. Jest śmierć ludzi starych i młodych. Nekrologi o tym wciąż mówią.

Jest taka modlitwa w liturgii pogrzebowej: „pomódlmy się za tego, który pierwszy z nas odejdzie”. Wielu wtedy myśli i pyta: „Czy to ja Panie?” Chyba lepiej zapytać: „Panie, co mam czynić teraz ? Co zrobić żeby Ciebie poznać ? Żeby się do Ciebie na tej ziemi zbliżyć ?”.

I gdy Chrystus nas pyta dzisiaj : „Co chcesz abym ci uczynił ?” (Mk 10, 51) odpowiedzmy jak ślepiec z dzisiejszej ewangelii: „Panie, żebym przejrzał”. I nie przeoczmy, że Pan na to za chwilę: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy – kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne i będzie żył na wieki” (por. J 6, 56-58).

Ks. Ireneusz Żejmo

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.