Press "Enter" to skip to content

Wiara i uczynki

Nie ulega wątpliwości, że żyjemy w świecie pluralistycznym. Oznacza to także (pomijając inne aspekty tego zagadnienia), że wśród ludzi nie znających Boga. W których nie ma wiary. Często bywa tak, że ich pierwsze zetknięcie się z wiarą w Boga, czy konkretniej (jak mówi autor biblijny) ze „sprawą Jezusa z Nazaretu” (Dz 10, 38) dokonuje się przez nas. I w tych międzyludzkich spotkaniach często sprawdza się polskie powiedzenie: „Jak cię widzą, tak cię piszą”. Bo są na tym świecie ludzie nie znający Boga, ale żyjący według wysokich wymagań moralnych, którzy sądzą ludzi wierzących przede wszystkim z ich uczynków. Doskonale wyjaśni to nam św. Jakub, który pisze tak: „Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi swoją wiarę bez uczynków to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. Wierzysz, że jest jeden Bóg ? Słusznie czynisz, lecz także i złe duchy wierzą i drżą” (Jk 2, 18-19).Tak przedstawiony czy sformułowany problem ma jeszcze głębszą warstwę. Pisze bowiem św. Jakub i to: „Jaki z tego pożytek bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków ? Czy sama wiara zdoła go zbawić ?” (Jk 2, 14). Chyba te najcięższe zarzuty ludzi niewierzących wobec tych, którzy wierzą, idą najczęściej po tej linii. Inna sprawa, że ten sposób argumentacji może być zakamuflowaną próbą samousprawiedliwienia. Ale chyba właśnie tutaj ma swą genezę powiedzenie, że „religia to opium dla ludu”. Bo niekonsekwencja wierzących rozumiana jest zwykle jako brak odpowiedzialności za świat i jego sprawy i to nawet takie jak wolność, nędza czy też ot, zwyczajna troska. Mówi się, że chrześcijanie zapatrzeni w niebo tracą z oczu sprawy tej ziemi. Trzeba też wspomnieć, że tutaj ma swe źródło niechęć a czasem wręcz agresja wobec wszelkich objawów kultu – nabożeństwa czy liturgii – jako czynności bezproduktywnych. W kontekście tego, co zostało tu powiedziane należy rzec coś jeszcze. Tak, jak sama wiara bez uczynków, jest martwa, tak samo liturgia, a konkretnie msza św. , Eucharystia bez uczynków jest martwa. Bo każda msza św. ma swoje „przed” i „po”. Bez tych prawidłowo i odpowiedzialnie podjętych postaw czynności naszego życia przed mszą św. i wtedy gdy z kościoła wychodzimy staną się czyściutkim formalizmem. Ale to każdy niech sam rozstrzyga w swoim sumieniu.

Reasumując: wiara domaga się uczynków – to nie ulega wątpliwości. Jednak uczynki i świadectwo życia zawsze powinny wypływać z wiary. W powiedzeniu św. Jakuba: „ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków” (Jk 2, 18) może kryć się subtelny sofizmat, który zwiódł już niejednego. Bo jak sama wiara nie wystarczy do zbawienia, tak również same uczynki nie wystarczą, choć pozornie wygląda to inaczej. Warto tu przywołać też słowa św. Pawła gdy przestrzegał: „Gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał”. Co więcej: ”Gdybym posiadał wszelką wiedzę i wszelką wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym” (1 Kor 13, 2-3).

Ks. Ireneusz Żejmo

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.