Press "Enter" to skip to content

Ciemność i światło

Msza św. Roratnia, jest mszą wotywną o Najświętszej Maryi Pannie i jest jednym ze znaków szczególnej obecności Maryi w okresie adwentu, gdyż to Ona oczekiwała Mesjasza w sposób szczególny. Przeżywała adwent oczekiwania jako córka Izraela, jako Matka Pana Jezusa i jako Matka Kościoła.

W Polsce najstarsze wzmianki o roratach sięgają XIII w. i są związane z środowiskiem zakonu cystersów. Zwyczaj ich odprawiania wprowadził król Przemysław II (+1257) na tyle skutecznie, że w XIV wieku roraty były już znane w całej Polsce. Symbolem Maryi jest świeca, umieszczana dodatkowo na ołtarzu, zwana „roratką”.

Chciałabym podzielić się z Państwem piękną refleksją o. Błażeja Matusiaka OP na temat rorat.

Ten Adwent i te roraty to jest droga – droga do przejścia, dobra droga. Dobra droga to jest taka, o której wiemy gdzie ma początek, gdzie ma koniec, wiemy jak jest długa, wiemy jak mierzyć nasze siły, którędy iść. Dobra droga, przetarty szlak – rok w rok nią chodzimy. I dochodzimy do celu.

Ten pierwszy, najbliższy cel, to jest świętowanie, Boże Narodzenie. Tak się przygotować przez Adwent, żeby zobaczyć Chrystusa obecnego wśród nas. Zobaczyć, ucieszyć się i tą radością się przełamać jak z opłatkiem – z najbliższymi, z dalszymi, przy stole i potem, w dalszej drodze, która też następuje.

Ta droga nasza jest naznaczona też dalszym celem. To jest to przygotowanie do wiecznego życia. To jest ta dobra, pogodna, spokojna myśl o przemijaniu świata, o naszej własnej śmierci. Dobre, spokojne myślenie o tym wszystkim. Takie, które nie odkłada ważnych spraw na później, jest w stanie się z tym wszystkim zmierzyć, zobaczyć siebie teraz, w takim stanie, w jakim jestem: siebie wobec choroby, wobec cierpienia, wobec śmierci, wobec umierania, a przede wszystkim – wobec wiecznego życia i wobec tego, na co czekamy – obyśmy czekali! – tego przyjścia, powtórnego przyjścia Chrystusa w chwale.

Nawzajem się zagrzewamy do tego czekania. I dobra droga to jest także taka, na której potrafimy się na chwilę zatrzymać, nabrać sił, ta droga, w której tych sił nam nie braknie. Dlatego roraty. Dlatego czuwanie. Ciemność i światło.

Już od rana karmimy się Bożym słowem. Już od rana stawiamy się wobec innych właśnie w taki zdrowy, dobry, piękny sposób, że – inni to nie jest konkurencja, to nie są wrogowie, to nie są obcy. To są bracia i siostry: razem przyjmujemy Najświętszy Sakrament, razem jesteśmy w Komunii z Chrystusem.

Długa droga, droga zrozumienia, droga przyjmowania Bożego słowa. To dobrze. I to ciągle sobie musimy przypominać, że to jest droga do przejścia: nie wszystko na raz, ale wszystko po kolei. I dlatego bardzo dobrym postanowieniem na Adwent jest to, żeby codziennie karmić się Bożym słowem. I czemu nie: tak codziennie tutaj, rano, na roratach.”

Zachęcam więc Państwa do jak najczęstszego udziału w roratach.

Katarzyna Pechman

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.