Press "Enter" to skip to content

Bliskość Boga

Prorok Izajasz przestrzega, aby nie czcić Boga samymi tylko wargami. Dlatego trzeba nie tylko słuchać tego, co Jezus do nas niestrudzenie mówi, co nakazuje, czego od nas wymaga, ale także, a może nade wszystko, „zrozumieć to” (zob. Mk 7, 14. 18). A zrozumieć – w języku Biblii – znaczy wprowadzać usłyszane słowo w czyn, a nie być jedynie słuchaczem oszukującym samego siebie (zob. Jk 1, 21n). Mamy wprowadzać w czyn to, co nakazuje wola Boga. Baz dodawania i bez odejmowania. Mamy wybierać między tym co dobre a tym co złe, a także pomiędzy tym co mniej dobre a tym co lepsze. Zadanie niełatwe. Oto właśnie problem. Każdy wie, jak trudno współczesnemu człowiekowi wybierać. Ciągle, zawsze, przez całe życie.

Wychowano nas na Ewangelii, wychowano nas na historii i tradycji naszego narodu. Ale idzie, a właściwie pędzi, nowe. Środki przekazu pokazują, że obok tego, co nam przekazano, jest wiele innych rzeczy. W związku z tym każdy z nas, każdy człowiek, czy to dziecko, czy młody, czy przede wszystkim dorosły, musi być niesłychanie krytyczny, musi nieustannie zaglądać w siebie, żeby nie dać się zwieść temu, co odciąga od Chrystusa. Naszego Pana i Boga z nami. Słusznie zatem mówił Mojżesz do ludu wybranego: „Bo któryż naród ma bogów tak bliskich, jak Pan Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy?” (Pwt 4, 7). Chrześcijanie, lud Nowego Przymierza, ma prawo powtarzać to zdanie z jeszcze większą dumą. Bo pomyślmy: podczas każdej mszy świętej, jak wierzymy głęboko, obecny w zgromadzeniu wiernych Chrystus sam uczy swój Kościół. Słowo Boże rozbrzmiewa skierowane wprost do nas. Tak jak teraz. Co więcej – nie tylko bliskość Słowa, ale bliskość mówiącego, ukrytego w Hostii Boga gwarantuje całkowitą prawdę tego, co słyszymy. Bierzmy więc to zdrowe ziarno i niech ono dojrzewa w nas aż do żniw.

Ks. Ireneusz Żejmo

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »