Press "Enter" to skip to content

Zachowali to polecenie, rozprawiając między sobą, co znaczy powstać z martwych…

Jezus zabiera uczniów w samotność i ciszę góry Tabor. Chce przygotować ich na te wydarzenia, które będą miały wkrótce miejsce w Jerozolimie. Daje im tam ujrzeć swą potęgę i chwałę, widzą Mojżesza i Eliasza. I w końcu sam Bóg Ojciec skryty obłokiem tajemnicy daje o Jezusie świadectwo.

Zastanawiające jest jednak to, że Jezus umacnia w ten sposób tylko trzech swoich uczniów – Piotra, Jakuba i Jana. I w dodatku zabrania im o tym mówić aż zmartwychwstanie.

Wynika z tego, że w najtrudniejszej godzinie, gdy będzie umierał w poniżeniu i strasznej męce, gdy nie będzie można ujrzeć Jego godności Mesjańskiej, ci uczniowie nie będą mogli swym pozostałym towarzyszom zdradzić tego, co widzieli na Taborze. Nie będą mogli swym świadectwem rozjaśnić wątpliwości, smutku, rozczarowania Golgoty.

Jezus daje doświadczenie i znaki swej obecności. Mogę je dostrzec jednak tylko ci, którzy mają otwarte oczy, którzy są gotowi i spragnieni.

Są to pamiątki, które trzeba przechowywać w sercu, wracać do nich w chwilach trudnych, może szarych od codzienności. Może w doświadczeniu krzyża, wracać do nich, budzić wiarę i nadzieję – Choć dziś trudno mi rozpoznać Twoją obecność, miłość, troskę – mam pamiątkę, która utwierdza wiarę, że jesteś.

Pamiątkę, która ukryta jest tak głęboko, że nie sięgają jej nawet moje ułomne słowa, którymi miałbym pokusę o niej mówić. /Mk 9,2-13/

Jarosław Wróblewski

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.