Press "Enter" to skip to content

Różaniec – „modlitwa drogi”

Twarde drewniane koraliki przesuwają się pod palcami, jak wyboje na drodze.

Zdrowaś Mario, łaskiś pełna”… trzeba zrobić zakupy …. „Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami”… ach i zaległy mail do Jacka… „i błogosławiony Owoc żywota Twojego, Jezus”… muszę zadzwonić do Anki… koraliki przesuwają się pod palcami. „Święta Mario Matko Boża”… ach i jeszcze kupić sałatę… „módl się za nami grzesznymi…” tę książkę muszę koniecznie przeczytać… „teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen”

Trudna ta droga, wyboista, myśli rozpraszają, uciekają do codziennego świata, chociaż gdzieś w pamięci kołaczą się słowa Jezusa: „Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba <mało albo> tylko jednego.” (Łk 10, 41-42). Trudna i wyboista ta droga, i długa ta droga, moja droga do świętości.

Ale każdy wybój, każdy koralik i tak „wstrząsa całym piekłem”.

Przemysław Jaśkiewicz

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »