Press "Enter" to skip to content

o. Leon Knabit: A więc pedofilia: owoc postępu wyzwolonej ludzkości czy odrażająca ohyda? Oto jest pytanie

Doskonale rozumiem sens deklaracji LGBT i wszelkich działań oraz aktów prawnych z niej wypływających, jeśli jest ona skierowana do ludzi, którzy nie wierzą w istnienie Boga, ani w życie wieczne, a uznają, że jedynym sensownym celem życia na ziemi jest osiągnięcie maksimum przyjemności. Życie seksualne daje przyjemność, więc trzeba tę przyjemność udostępnić wszystkim, nie dyskryminując nikogo, także dzieci od najmłodszych lat. Należy im fakt takiej przyjemności uświadomić i dopomóc w realizacji.

Z drugiej natomiast strony znawcy psychologii rozwojowej dziecka, a do tego wierzący w Boga, uważają, że przyjemność seksualną trzeba podporządkować głównemu jej celowi – rozmnażaniu się, a godność człowieka wymaga uszanowania jego strefy intymnej od najwcześniejszych lat.

Czynne uświadamianie dzieci jest przestępstwem, pedofilią i w prawie polskim (na razie!) karane więzieniem. Gdyby jednak administracyjnie wprowadzono Deklarację, jako powszechnie obowiązującą, była by to powtórka z administracyjnie wprowadzanego ateizmu w krajach komunistycznych. W konsekwencji należałoby wypuścić z więzień pedofilów, i jeszcze wypłacić odszkodowanie za to, że jako awangarda postępu byli prześladowani przez histerycznych homofobów.

A więc pedofilia: owoc postępu wyzwolonej ludzkości czy odrażająca ohyda?

o. Leon Knabit OSB

Felieton pochodzi z Dziennika Polskiego. O autorze: Leon Knabit OSB – ur. 26 grudnia 1929 roku w Bielsku Podlaskim, benedyktyn, w latach 2001-2002 przeor opactwa w Tyńcu, publicysta i autor książek.

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.