Press "Enter" to skip to content

Świadectwo: jest pięknie modlić się za kogoś!

Od dłuższego czasu miałam takie pragnienie w sercu, żeby świadczyć co uczynił mi mój Bóg, bo tak Go nazywam: Bóg  Ojciec, Syn Boży, Jezus Chrystus i Duch Święty. Trójca Przenajświętsza. To poruszenie serca mam od bardzo dawna, ale jestem nieśmiałą osobą, więc trudno mi było się odważyć  napisać,  ale Ten, który we mnie wzrasta, Mój Bóg Jezus Chrystus, delikatnie wypala to co we mnie niepotrzebne i zaprasza mnie do współpracy, przełamuję siebie tylko dzięki Panu Jezusowi. Napełnia mnie coraz większą odwagą, i roztropnością, wlewa coraz więcej miłości, usunął lęk, i oddala ode mnie wszystko co mi szkodzi. Mój Bóg Jezus ma do tego wszelkie prawo, bo Jemu co dnia oddaję moje życie. Wszystko co we mnie słabe i co przynosi dzień. 
To co robi mój Bóg jest trudno wylać na papier ile mnie i innym uczynił dobra. Dlatego chcę o Nim świadczyć, może komuś pomoże, życzę tego wszystkim z całego serca.
Opiszę teraz jakiej szczególnej łaski za interwencją naszej Matki Maryi u Boga Ojca dostąpiły moje dzieci. Moja córka, zięć i ich córeczka a moja wnuczka.
Po moim Bogu Trójjedynemu Bogu mam w wielkiej czci Matkę Najświętszą Niepokalanie Poczętą. To moja Matka Maryja pomogła pojednać małżeństwo mojej córki i zięcia. 
U nas w Kołobrzegu, co miesiąc w kościółku Aniołów Stróżów mamy Mszę świętą, którą odprawia ksiądz Zieliński – egzorcysta z siostrą Beatką. Kiedy tylko mam możliwość chodzę na tę Mszę świętą. Będąc 30września 2018 roku na tej Mszy siostra Beatka mówiła na temat różańca  (Modlitwy Pompejanskej).Powiedziała między innymi takie piękne zdanie, które mi utkwiło w głowie : A co powiesz Bogu Ojcu kiedy pójdziesz przed Oblicze Boga na Sąd, że miałeś możliwość omodlenia trudnej sytuacji ,pomoc komuś. ?a nie zrobiłeś tego ?Co odpowiesz Bogu? Że mamy możliwość omodlenia i wyproszenia łaski. Ogólnie był taki temat, że modlitwa Pompejańska ma ogromną moc. Ja jestem słabą słuchaczką. Dopiero się uczę słuchać  (więcej mówię niż słucham ) ale te zdania tak mi weszły w serce, że będę je pamiętać do końca moich dni. Wracając z tej Mszy świętej przepełniona radością w sercu, (wiadomo mój Bóg Jezus Chrystus rozpala )myślę sobie: zadzwonię do córki. Rzadko się zdarza. że dzwonię w niedzielę do dzieci. Kiedy córka odebrała telefon usłyszałam głośny płacz I słowa: mamo nie dam rady, muszę się rozstać z Piotrkiem. W mojej głowie pojawiły się słowa siostry Beatki :”Co powiesz Panu Bogu na Sądzie Ostatecznym co zrobiłaś w tej sprawie? No i oczywiście zaczęła się w głowie walka: nie dasz rady odmawiać Modlitwę Pompejańską. Ale w sercu czułam, że to jest mój czas podjęcia się tej modlitwy. Przyznam się szczerze, że jeden różaniec to jeszcze odmawiałam, ale nie wszystkie części, to mnie trochę przerastało. Mówię: moja Matko Maryjo od jutra czyli od 1 października zaczyna się miesiąc różańcowy, będzie to dla mnie ułatwienie. Poprosiłam Maryję, żeby mnie nauczyła wytrwałości na tej modlitwie i żebym dotrwała do końca. I tak też się stało Od 1 października zaczęłam odmawiać Modlitwa Pompejańską, miałam wielkie  utrudnienia  (ze strony złego )senność, osłabienie, niemoc, ale z dnia na dzień wręcz już tęskniłam, żeby się modlić na różańcu. A jeszcze dodawało mi to większej siły do odmawiania kiedy to od pierwszego dnia widziałam już owoce tej modlitwy. Moje dzieci na jakiś czas się rozstały. Zięć zamieszkał blisko swojego domu. 
-Już w pierwszych dniach „pompejanki” poszedł na długą spowiedź  (co kiedyś Mu to przychodziło z trudnością );
-poszedł do lekarza, co kiedyś twierdził ,że nie potrzebuje lekarza; 
-chodził kiedy tylko mógł w tygodniu na Mszę świętą i różaniec  (czego kiedyś nie robił);
-kiedy dostałam słowa od Ducha Świętego dla Niego ,z trudem Mu to przyszło ale wziął Pismo Święte do rąk i czytał, czego kiedyś nie było. 
Pracował nad sobą – to były Cuda Boże niepojęte.  Uwieńczeniem tego trudu i ciężkiej pracy z każdej ze stron, że małżeństwo to po dwóch miesiącach pojednało się i cieszą się miłością. Przeszli wielką próbę. Wiem moi kochani i tego jestem w 100%pewna że to dzięki wstawiennictwu naszej Matce Maryi rodzina pojednała się. 
Dziękuję Ci Boże, że zesłałeś tą piękną łaskę dla moich dzieci i dziękuje Ci moja Matko Maryjo z Pompejów, że wyprosiłaś tak wielki Cud. Co powiem jeszcze: jest pięknie modlić się za kogoś   i widzieć jak przez te sytuacje  działa Bóg .Jak to jest piękne, taka modlitwa działa we dwie strony, dla osoby potrzebującej modlitwy ,i również Pan Jezus Chrystus daje łaski dla mnie, czuję Cudowną Bożą opiekę i łaski, które są mi potrzebne do zbawienia.
Drugą „Pompejankę” odmówiłam za drugą córkę , która oddaliła się od Boga. Po kilku dniach już zobaczyłam działanie Pana Boga, zadzwoniła do mnie i mówi: mamo życzę ci takiego snu jaki ja miałam.Śnił mi się Pan Jezus w chmurach – powiedziała . Mowie do niej: widzisz, Pan Jezus daje Ci znać o sobie, że jest i Ciebie zaprasza. Pomyślałam, to nie przypadek, że po kilku dniach kiedy zaczęłam odmawiać modlitwę różańcową córka miała taki sen. Widziałam w tym wielkie działanie Boga ,serce mnie bolało, że moja córka nie przyjęła zaproszenia.  Skończyłam odmawiać całe 54 dni „Pompejanki” i nie widzę efektu, mojej córce niewiele dało do myślenia,  ale czuję w sercu że i tak wyda owoc w swoim czasie, a po drugie chociaż nie widzę efektu tej modlitwy to się nie zrażam do dalszych „Pompejanek” .Co dnia oddaję córkę   na Ołtarz Boga Pana naszego Jezusa Chrystusa na Mszy świętej i wiem, że nie doznam zawodu,bo wiem komu zawierzyłam i oddałam swoje życie.  Bo wiem komu zawierzyłam i oddałam swoje życie, że  nie doznam zawodu. Ponieważ do Boga należy wszystko i On wie co komu w danym czasie jest potrzebne. 
Zachęcam do odmawiania modlitwy Pompejanskiej, Maryja nasza Mama dopomoże.  Niech Bóg Wszechmogący wszystkim błogosławi i wylewa zdroje Łask ,które ma przygotowane dla każdego swojego dziecka. AMEN.
Bożena Filec

Inne artykuły GłównaWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.