Press "Enter" to skip to content

Ludzki egoizm

Tylko raz poprosiłem Pana Boga o czystą bezinteresowną miłość. Dostałem to o co prosiłem, spadło na mnie dobro którego mocno pragnąłem, jak meteor z nieba. Osoba o czystym sercu, pokorna, oddana, miłująca Pana Naszego Jedynego, pierwsza do posługi, kochająca ludzi, jak miłujący Jezus Chrystus, potrafi służyć bo dostała taki dar, robi to bezinteresownie po cichutku jak nasza Mateńka Boska, chociaż sama cierpi i ma pragnienia, to jej cierpienie jest dla niej na końcu – myślę, że pokochała swoje cierpienie, ponieważ w cierpieniu odnajduje to czego inni nie zauważają, kto cierpi ten przestaje grzeszyć, a naśladuje Chrystusa Pana i uczestniczy w Jego cierpieniach, prawdziwa wiara, nadzieja i miłość. Byłem bardzo głupi, myślałem, że jak o coś poprosiłem i dostałem to jest tylko dla mnie, nie potrafiłem się dzielić tym co dostawałem, wszystko zaczęło się psuć, egoizm z mojej strony nie pozwalał na czystą relację między nami, to znaczy coraz bardziej byłem zagubiony w naszej relacji, nie rozumiałem jak jednego dnia możemy modlić się, cieszyć się życiem, rozmawiać o Panu Bogu i wszystkim co nas otacza, a drugiego dnia już tego nie ma – zamiast dziękować Panu Bogu za pięknie spędzony pierwszy dzień, wolałem narzekać, że dobro nie ma czasu drugiego dnia, ja nie pracuję, miałem za nic, że ktoś pracuje, ma dom w którym mieszka, pierze, sprząta, robi zakupy i ma męża a mąż to rzecz święta, do tego jeszcze ileś osób którym gotowa jest pomagać 24h na dobę, do tego zacząłem być zazdrosny o inne osoby którym pomaga, przecież to jest jej powołanie z którego wywiązuje się w stu procentach, nie mam pojęcia skąd bierze na to wszystko czas, no i sił potrzeba dużo do takiej posługi. Niby nie wiem, ale myślę, że Miłosierdzie Boże i Miłość do Maryi mogą dać tyle sił. Moje serce było rozdarte bo pragnąłem pierwszego dnia, powracały koszmary, codzienna walka, dosyć tej znajomości, po co mi to? przecież można żyć bez tego, nawet nie wiedziałem czego mam oczekiwać po tej znajomości a przecież tak jej pragnąłem, zamiast się radować z tego co mam i dzielić się tym co dostawałem, to chciałem to zatrzymać dla siebie, a tak nie można. Następnego dnia, radość, pokora i łzy szczere aż do bólu za to że Pan obdarzył mnie kimś tak szlachetnym, byłem jak huśtawka, która raz sięga nieba a raz stoi w miejscu. Huśtawka trwała przez kilka miesięcy aż do Wielkiego Postu. W czwartek postanowiłem się wyspowiadać ze swojego egoizmu, po spowiedzi wszystko wróciło na swoje miejsce. Intencją Wielkopostną jest nie spotkanie się z darem od Boga, niech moje ego tego świata pocierpi trochę, aby zapamiętać, że dobro które dostajemy pochodzi od Pana Boga i należy się nim dzielić. Dzisiaj Proszę was nie rezygnujmy z ludzi tylko dlatego, że mają obowiązki i nie są tylko dla nas, idźmy za Duchem Świętym! Na cóż, powiedzcie pozbawić się tego za czym dusze wasze tak bardzo tęsknią.Miłość dostajemy za darmo i dzielmy się nią bezinteresownie nie patrząc na nasze ego. Kocham Cię Boże i obiecuję poprawę ,chcę kochać wszystkich a nie tylko wybranych, czy prawdziwa miłość polega na tym, że kochasz tylko tych którzy nie potrafią Cię zranić? To co my wybieramy nie musi się podobać Panu Naszemu, przepraszam wszystkich, że tak powoli się uczę, ale z drugiej strony się raduję, bo uczę się w specjalnej szkole, zbliżcie się do mnie wy którym brak wykształcenia, i zatrzymajcie się w domu nauki M Syr 51-23,do szkoły można się zapisać za darmo i każdy dostanie tyle ile zdoła unieść, nie czekajcie Biblia jest w zasięgu każdego, wypełnijcie dzieło wasze przed czasem, a da wam nagrodę w porze oznaczonej M Syr 51-30.Proszę Cię Duchu Święty o przebaczenie, jak mogłem nie dostrzec tego, czym Pan Bóg postanowił się podzielić ze mną, mianowicie Duchem Dobroci, który mieszka w Dorci serduszku, Dziękuję Ci Boże z całego serca za to, że dostałem następną szansę, pielęgnowania Twojej dobroci i miłości.

Dariusz Dziemańczyk

Ps. Najbardziej dokucza mi to, że kiedyś mogłem mieć taką istotę jak Dorotka, mogliśmy razem żyć w miłości Bożej, ale ja to wszystko odrzuciłem, bo podobał mi się świat który mi wszystko dał, a potem zabrał, my ludzie jak coś tracimy to bezpowrotnie bo nie potrafimy zatrzymać czasu, dlatego ważne jest to, co mamy teraz, szanujmy dary które dostajemy a będzie dobrze.

Inne artykuły GłównaWięcej wpisów »