Press "Enter" to skip to content

Ty tylko mnie poprowadź

Jezus powiedział swoim uczniom: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.( J 16,12-15)

(Za)wierz(aj)ący świadek 

Wierzący jest świadkiem naocznym Bożej obecności i Bożego działania. Psalmista woła: Gdy patrzę na Twoje niebo, dzieło palców Twoich (Ps 8). Kiedy patrzę na dzieło palców Bożych jako na dzieło Boże wtedy dostrzegam Autora, Stworzyciela tak bardzo dobrego.
Zaiste tajemnica Trójcy dla wierzącego to przede wszystkim sposób patrzenia. Dziecko patrzy z zachwytem, a rozdziawiona buzia więcej mówi niż tysiące słów. Dorosły patrzy ze zdziwieniem i powtarza: to niemożliwe. I ci mali i ci duzi mają w sobie nieodzowną postawę, a mianowicie ci zachwyceni i ci zdziwieni zawierzają Bogu. 
Głupkowaci? Nierozumni? Czyżby? Zacytuję tylko inne sparafrazowane słowa ewangelii: dołożysz choćby chwilę do swojego życia? Masz taką moc, by je zachować? Tylko głupi czy nieudacznik zawierza? Przecież każdy z nas żyje w wymiarze jakiegoś zawierzenia. 

Wszystko jest łaską

Tenże sposób patrzenia uczy nas podchodzenia do rzeczywistości i życia nią. Piękny jest tekst św. Pawła skierowany do wiernych Kościoła w Rzymie (5,1-5). Ci, którzy przyjęli chrzest zachowują pokój z Bogiem. Dzieje się to przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, a objawia w stanie łaski uświęcającej, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. I wcale nie chodzi tylko o ochy i achy. W tym spojrzeniu wiary chrześcijanie chlubią się także z ucisków! W nich też dostrzegają obecność Boga i Jego działanie. 
Dlaczego tak czynią? Bo wiedzą, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość – wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś – nadzieję. Przysłowie mówi, że nadzieja umiera ostatnia, a dobrze wiemy, że jak ona umrze to już zostaje czarna rozpacz. Wierzący wytrwale szuka i znajduje Boga we wszystkim i wszystko w Panu Bogu, bo wie, że nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.
Uściślając jeszcze bardziej, chrześcijanin pozwala Bogu, by Ten go prowadził. Tak więc tajemnica Trójca Przenajświętszej to kwestia prowadzenia, a dokładnie fakt, by dać się po(d)prowadzić. W tymże odkrywamy miłość Bożą. Prowadzi i przeprowadza, byśmy osiągnęli cel wędrówki. Idzie z przodu. Pilnuje tyłów. Podtrzymuje z boku. 

Rysy Boże w nas

Zbierając razem. Zawierzenie daje nam pokorę w wyciągnięciu rąk i pozwoleniu na bycie prowadzonym. Dziecko nie wie (i wiedzieć nie może) wszystkiego. Niech dorosły się nie chełpi bo w nie lepszej sytuacji się znajduje. Wynika to z Bożej pedagogiki, którą obrazują słowa Jezusa: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. 
Daje nam Ducha Prawdy, który doprowadzi nas do całej prawdy. I nie chodzi o jakieś dociekania rozumowe, o połykanie księgozbiorów. Idzie o spotkanie z żywą osobą – Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Każdy na swój sposób, a wszyscy podobni do Tego, na obraz którego stworzeni zostali. Czyżbyśmy nie zauważali cech wspólnych? Tych z głębi serca, nawet jeśli nie ujawnianych to zakorzenionych w sercu. 
Pragnienie nieba, nieskończoności. Pragnienie bycia kochanym i kochania. Skąd to w nas jest? Niekiedy wydaje się to być utopijne, jednak to właśnie jest siła do podejmowania codzienności. Czy nie są to Boże iskry? Ów obraz i podobieństwo wedle którego nas stworzył? Jesteśmy mieszkaniem Trójcy Przenajświętszej. Nie zapominajmy o tym! To w nas i przez nas objawia się Ojciec, Syn i Duch Święty – oczywiście, w takim stopniu w jakim na to pozwolimy. 

o. Robert Więcek SJ

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.