Press "Enter" to skip to content

7 zwrotów, których warto unikać!

Wiele zwrotów weszło nam w krew do tego stopnia, że nawet nie wiemy, co mówimy. Gdy jednak przez chwilę zastanowimy się nad naszą mową, to okaże się, że powinniśmy porzucić wiele słownych nawyków.

O, Jezu!

Jezus Chrystus, Syn Boży, stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Umarł za nasze grzechy, nauczał prawd Wiary i założył Kościół. Imię Naszego Pana zostało przekazane Jego ziemskiemu opiekunowi, świętemu Józefowi, przez Anioła Pańskiego, zaś 3 stycznia w kalendarzu liturgicznym przypada uroczystość Najświętszego Imienia Jezus. O Swoim Imieniu powiedział Pan: „O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna” (J 16, 23-24) oraz „Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego pili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 17-18). Dlatego też nie godzi się, aby używać Tego Imienia jako przerywnik lub reakcja na niespodziewaną sytuację.

Matko Boska!

To z Najświętszej Maryi Panny narodził się nasz Zbawiciel i Pan – Jezus Chrystus. Ona, najdoskonalsze stworzenie Boże, wolna od grzechu pierworodnego, jest dla swoich dzieci pośredniczką łask. Dlatego też nie godzi się, by traktować Ją jako przecinek w zdaniu. Szczególnie w naszym, polskim języku – wszak to sama Maryja chciała, by nazywać Ją Królową Polski! I jest Królową całej Polski – w tym stosowanego tutaj języka.

Jezus, Maria!

W języku polskim funkcjonuje wiele różnych powiedzonek i zwrotów nawiązujących do imion Pana Jezusa i Matki Najświętszej. Niezależnie jednak od ich zestawienia i odmiany nie powinniśmy tych fraz powtarzać, gdyż zawsze uchybiają czci Syna Bożego i Jego Matki.

Rany Boskie!

Jezus Chrystus cierpiał za nasze grzechy. Był biczowany, na głowę nałożono mu koronę z cierni i dźwigał ciężki krzyż, do którego przybito jego święte członki – ręce i nogi. Nawet po śmierci nie oszczędzono Jego ciała i przebito mu bok. Znamy szczegóły męki Pana Jezusa z ewangelicznego opisu i wizji, jakich doznawali mistycy, chociażby błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich. To na podstawie jej relacji powstał film „Pasja” – doskonale pokazujący, że Rany Boga należy szanować i czcić.

Idź do diabła!

W polszczyźnie nie brakuje również powiedzonek trywializujących kwestię wiecznego potępienia. Jednak każdy kto zna chociażby przedstawioną przez Najświętszą Maryję Pannę w Fatimie wizję piekła wie, że nie jest to miejsce, do którego powinniśmy chcieć „wysłać” kogokolwiek – nawet największego wroga. Kościół w oparciu o słowa samego Pana Jezusa naucza, że z piekła nie ma ucieczki, panuje tam „płacz i zgrzytanie zębów”, a ów stan trwać będzie na wieki.

Niech cię…!

Słowami można sprawić bliźniemu radość, ale słowa potrafią też ranić. Przy pomocy mowy możemy zarówno błogosławić, jak i przeklinać (nie chodzi tutaj o wulgaryzmy). Absolutnie powinniśmy wystrzegać się przeklinania (złorzeczenia), gdyż to najzwyklejsze w świecie życzenie bliźniemu zła, cierpienia, doznania krzywdy. Chrześcijanin jest natomiast powołany do miłości.

Dlaczego znowu ja?!

Narzekanie stanowi hobby wielu ludzi. Niestety wielu ma z powodu życiowych trudności pretensje do Pana Boga. Nie można jednak przyjmować takiej roszczeniowej postawy, bowiem powodzenie wielu spraw zależy wyłącznie od nas. Ponadto historia biblijnego Hioba uczy, że mimo problemów warto i należy trwać przy Stwórcy.

Michał Wałach
/Pch24.pl/

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.