Press "Enter" to skip to content

Po prostu jest jak w Domu

Są. Istnieją jako wspólnota od 1999 roku. Zaczęli spotykać się u ks. Dariusza Jaślarza, który był wówczas wikariuszem w parafii katedralnej. Wyłapywał ich spod filarów kościelnych i zapraszał do siebie. Kiedy odszedł z parafii i zabrakło księdza, który zaopiekowałby się nimi, spotykali się po prostu w swoich domach na modlitwie. I przetrwali.
Wspólnota DOM (Drobne Okruchy Miłości) bo o niej mowa, jest wspólnotą zwykłych ludzi, jak wszyscy słabych i niezdolnych do miłości, dla których jednak właśnie miłość jest najwyższą wartością. -Wierzymy, że Bóg jest Miłością i to On właśnie do miłości nas uzdalnia w naszej codzienności: zabieganej, zapracowanej, pełnej ludzi słabych jak my, których czasem trudno kochać. Wierzymy, że Bóg przychodzi do nas w drugim człowieku, tym, który obok nas (żonie, mężu, dzieciach, bliskich i dalszych, których spotykamy) i poprzez te relacje chce nas do Siebie przyprowadzić. Wierzymy w Jego obecność w Chlebie Hostii Przenajświętszej i dlatego spotykamy się na adoracji Najświętszego Sakramentu, by od Jezusa uczyć się miłości, która schodzi do stóp drugiego człowieka. Wierzymy w jego obecność w słowie Pisma Świętego, dlatego czytamy niedzielne czytania, by Go poznawać, próbując zobaczyć i usłyszeć co Bóg mówi do nas i dzielimy się tym.– mówi Joanna Wojciechowska. Obecnie duchowym opiekunem wspólnoty jest ks. Wacław Grądalski, który 10 lat temu udostępnił im kaplicę i dom w Błotnicy na spotkania. – Rozbudził w nas tęsknotę za Jezusem i wprowadził nas w adorację i Słowo. Od 5 lat spotykamy się w małym kościele nad rzeką. – dodaje pani Joanna. Należą do różnych parafii. Są w większości małżeństwami, ale są pośród nich także osoby bezżenne, osoby z rozbitych małżeństw. Przyznają, że są otwarci na każdego człowieka. Poza spotkaniami w kościele, spotykają się na męskich wyjazdach (2 razy w roku –góry i żagle), „babskich spotkaniach” przy herbatce i ciastku, czasem wyjazdach bez mężów i dzieci. Dużą rolę w ich formowaniu wspólnotowym pełnią rekolekcje. – Korzystamy z rekolekcji zewnętrznych np. Zasłuchanie w Słowo (S. Uczennice Krzyża), rekolekcje Przyjaciół Miłości Miłosiernej, Rekolekcje CFD Salwatorianów z Krakowa, rekolekcje Wspólnot Jerozolimskich, rekolekcje dominikańskie, inne- ponieważ każdy z nas formuje się w najbliższej sercu duchowości. Jeździmy też na rekolekcje wspólnotowe, nasze -raz do roku. – przyznaje Joanna Wojciechowska.

Ktoś może zapytać: dlaczego nazwali swoją wspólnotę DOM? – Dom – to obecność. Ściany, okna, drzwi i cztery kąty, wewnątrz szafa, łóżko, zegar, krzesła i stół z obrusem w kratę, to wciąż za mało, aby powiedzieć DOM. Dopiero wymiana spojrzeń i myśli nad gorącym kubkiem herbaty pitej niespiesznie w gronie najbliższych przy stole, czyni z tej czasoprzestrzeni DOM. Wyjątkowe miejsce bezpiecznego schronienia wśród kochających i kochanych, do których wciąż powracamy z pracy, urlopu, podróży. Przystań, na której wciąż na nas ktoś czeka. Niezwykłe miejsce poznawania siebie, innych i świata. Zacisze, w którym gościmy przyjaciół, świętujemy z bliskimi naszemu sercu. Niepowtarzalne miejsce, w którym ze SPOTKANIA osób wyrasta i wzrasta MIŁOŚĆ. Wspólnota DOM wyrasta także ze SPOTKANIA. Najpierw w adoracji, jako osobistego spotkania każdego z nas z Jezusem Chrystusem w Najświętszym Sakramencie. W ciszy, intymnie, z szeptaną modlitwą, w bliskości Zbawiciela. Potem w rozważaniach Słowa Bożego, jako spotkania Boga w naszym konkretnym życiu i powołaniu. Przy stole, słuchając oraz dzieląc się rozmyślaniami o wierze i doświadczeniem wiary. Jest także czas na radość spotkania nas jako wspólnoty. Zwyczajnie -jest jak w DOMU. – mówi Beata Dorobek. Aby wyjść naprzeciw innym organizują spotkania Na Wieży w katedrze. To spotkania otwarte dla wszystkich, którzy szukają pogłębienia więzi- tych codziennych z mężem, żoną, dziećmi, rodzicami oraz budowania relacji z Bogiem. Do tej pory odbyły się warsztaty dla małżeństw prowadzone przez dr Joannę Kasperek, psychiatrę i terapeutę. Był wykład o ojcostwie i obrazie Boga prowadzony przez o. Piotra Włodygę, benedyktyna ze Starego Krakowa, biblistę, psychoterapeutę i trenera komunikacji. O. Rafał Dudek, również benedyktyn ze Starego Krakowa, opowiadał z kolei o wychowaniu dzieci i młodzieży idąc tropem ich naturalnych potrzeb. Siostra Sara Gryniewiecka, Uczennica Krzyża ze Szczecina poprowadziła warsztat modlitwy Słowem Bożym tak, by prowadziło ono w codziennym życiu. Planują kolejne spotkania: o depresji, o świętości na miesiące maj i czerwiec. – Najbliższą środę (18.bm) organizują o godz. 17.30 (po mszy św. na 17.00) kolejne spotkanie. – Z o. Piotrem Włodygą będziemy kontynuowali temat: „Jak nasz obraz Boga, siebie, i drugiego człowieka wpływa na to, że czujemy się szczęśliwi.” – mówi Joanna Wojciechowska. Spotkanie jest otwarte i każdy jest mile widziany.

Inne artykuły GłównaWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.