Press "Enter" to skip to content

Felieton miejski. Bejnarowicz podsumowuje: będziemy sprzeciwiać się podwyżkom!

Pani Prezydent Kołobrzegu, Anna Mieczkowska,będzie nas zarażać wiarą i optymizmem – tak stwierdziła w wywiadzie dotyczącym podsumowania roku swojego urzędowania.

Cieszę się bardzo,bo  jestem człowiekiem wierzącym i lubię optymistów, szczególnie tych poprawnych, którzy nie szukają na siłę problemów, ale są ich świadomi i konstruktywnie dążą do ich rozwiązania z pomocą innych ludzi. W ostatnich tygodniach moja wiara i optymizm została jednak w dość istotny sposób nadszarpnięta . Wszakże, jak tu być optymistą, skoro miasto zaczęło prowadzić politykę ciemiężenia swoich mieszkańców na niespotykaną do tej pory skalę?

Kiedy przed wyborami mówiłem o tym, że dotychczasowa wieloletnia polityka ekipy rządzącej w Kołobrzegu zamiatania najważniejszych problemów miasta pod dywan, grozi przy jej kontynuacji ich nawarstwieniem oraz w jednym czasie kumulacją podwyżek mówiono, żebym nie straszył ludzi i nie uprawiał pisowskiej propagandy. Cóż…

Zaczęło się od maksymalnego podniesienia podatków. Nie zdążyliśmy się oswoić, a już czeka nas kolejny cios – wzrost opłat parkingowych w mieście. Cel szczytny – ograniczenie ruchu pojazdów na terenie strefy uzdrowiskowej oraz zwiększenie rotacyjności pojazdów w samym centrum miasta. Pytanie, czy naprawdę ktoś wierzy, że dzięki podniesieniu cen, co uderzy w pierwszym rzędzie w mieszkańców te cele zostaną osiągnięte? Jestem zdecydowanie za ograniczeniem ruchu (zamknięciem) pojazdów w ścisłym centrum oraz uzdrowisku, ale do tego trzeba opracowania i wdrożenia z prawdziwego zdarzenia polityki parkingowej i transportowej – od tego trzeba zacząć. Wzrost opłat to po prostu więcej pieniędzy dla miasta i większe niezadowolenie mieszkańców i turystów bez rozwiązania gardłowych problemów.

Chcielibyśmy odetchnąć, ale pani prezydent konsekwentnie dalej nas zaraża swoim optymizmem i wiarą i proponuje kolosalny wzrost cen za śmieci.

To efekt nieodpowiedzialnej polityki miejskiej, której najlepszym wyrazem było utrzymanie niezmienionego poziomu cen od roku 2013 przy jednoczesnej wiedzy, że drastycznie wzrastają wymogi unijne w odniesieniu do % segregowanych i odzyskiwanych odpadów. Prawdziwym kuriozum jednak było obniżenie cen za śmieci niesegregowane w roku 2017! Skrajna nieodpowiedzialność. Jakoś to przecież będzie. Tak będzie drogo to nas kosztować. Halooo…magistrat:czy ktoś myśli o mieszkańcach? Skala podwyżek jest nie do przyjęcia. Jestem przekonany, że podwyżki można jakoś znieść jeśli robi się to sukcesywnie i z myślą o portfelach mieszkańców. Będziemy ostro sprzeciwiać się takiej skali podwyżek licząc, że zarazimy część radnych etosem służby publicznej, która oznacza dbanie i troskę o jakość życia naszych mieszkańców

A propos wiary i optymizmu – na szczęście zaczyna się najwspanialszy adwentowy przedświąteczny czas!

Maciej Bejnarowicz
Radny PiS w Radzie Miasta

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.