Press "Enter" to skip to content

Anegdotycznie o odbudowie katedry

Pracownia projektowa Janusza Kirszaka ( na zdj.). Na podłodze leży arkusz sklejki zatarty szpachlą, pociągnięty białą farbą plakatowa na niej „Admirał” na kolanach rysuje przekrój „tregra” podtrzymującego dach kolegiaty. – Powstała piękna pajęczynka. – wspomina przyjaciel Janusza, Jerzy Bogusławski. Efektom pracy przygląda się proboszcz Józef Słomski ( na zdj.) wraz z towarzyszącym mu młodym księdzem. – No tak panie inżynierze. Tu taka rozpiętość. Czy to się nie zawali? – z troską w głosie zapytał proboszcz. Janusz pykając fajkę spogląda ze stoickim spokojem na swe dzieło. – Niiie – zawiesił na chwilę głos – a poza tym tu będzie Duch Święty podtrzymywał – zakończył. Zafrasowany młody ksiądz ciągnął myśl proboszcza. – Panie inżynierze jednak ja jakoś nie mam zaufania. – Oj nieładnie! Ksiądz jest człowiekiem małej wiary – z uśmiechem zripostował Janusz Kirszak.

Edward Bernatowicz

Od redakcji: zdjęcia przedstawiające odbudowę katedry pochodzą z archiwum ks.prałata Józefa Słomskiego

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »