Press "Enter" to skip to content

Życiowa płodność

Ten problem dotyczy każdego człowieka, tak jak na przykład radość czy depresja, sens i bezsens życia. Problem ten można analizować na różnych poziomach wtajemniczenia,w to co stanowi tajemnicę człowieczeństwa.

Najpierw mamy do czynienia z poziomem czysto biologicznym: zbliżenie pomiędzy mężczyzną i kobietą, kobieta poczęła, nastąpił okres ciąży i urodziło się dziecko.

Drugi poziom dotyczy ludzkiego zaangażowania w proces narodzin dziecka, a wiec świadomego podjęcia się określonych obowiązków, czyli krótko mówiąc, chodzi o kwestię osobistej i wspólnotowej odpowiedzialności za poczęcie, ciążę, opiekę nad noworodkiem i wychowaniem dziecka. Tutaj olbrzymią rolę odgrywa kultura osobowa i wspólnotowa, w ramach której proces ten się odbywa.

Wreszcie dochodzimy do poziomu najwyższego, czyli duchowego, w którym mamy bezpośrednie odniesienie do Boga, a więc osobistego spotkania z Tym, który jest fundamentem całej historii, zarówno tej materialnej, jak i tej jednostkowej (każdego człowieka) oraz zbiorowej (rodziny, narodu i innych wspólnot ludzkich). Daje to człowiekowi możliwość osobistego poznania tego, do czego został on powołany przez Boga, bo mamy tutaj do czynienia z bezpośrednią interwencja Ducha Świętego.

Na tym poziomie dokonuje się integracja całej osobowości człowieka, na wszystkich jej poziomach egzystencji i dzięki temu, życie ludzkie nabiera pełnego sensu, stając się osobistym zobowiązaniem, czyli podjęciem się życiowej misji. Misja natomiast to rozumna i głęboko emocjonalna odpowiedź na Boże powołanie, które jest doświadczeniem Jego Miłości, dzięki czemu człowiek spełnia się jako osoba. Jego radość jest wówczas pełna, bo ma ona nie tylko wymiar jednostkowy, ale również wspólnotowy. Najważniejsze zaś, że jest ona zakorzeniona w Bogu, a więc nie jest jałowym życiem egoisty, które konsumuje samo siebie, aż powróci „ do prochu z którego powstało”.

Jeżeli natomiast w życie człowieka wpisana jest wspólnota wzajemnej troski i wzajemnego obdarowywania się dobrem, oparta na więzi z Bogiem, wówczas jego życie jest rzeczywiście płodne i zamiast egoistycznej konsumpcji staje się wspólnym tworzeniem. (Sdz 13,2-25) (Łk 1,5-25)

o. Zygmunt Kwiatkowski SJ

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »