Press "Enter" to skip to content

Miejski Felieton. Bejnarowicz podsumowuje: szacunek Panie Prezydencie!

Miałem wielką przyjemność uczestniczenia w spotkaniu w kościółku rektorskim pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Kołobrzegu z prezydentem Siemianowic Śląskich – Rafałem Piechą.

Od razu można wyczuć, że jest to prezydent, z którego bije powołanie do służenia ludziom, jako istoty pełnienia takiego urzędu. Z doświadczenia powiem, że rzadko zdarza się widzieć i słuchać człowieka tak spójnego i wewnętrznie silnego wiarą w Boga. Przy tym zdeterminowanego do czynienia dobra na rzecz społeczności lokalnej. Nie mam tutaj na myśli akcji charytatywnych czy też obliczonego na poklask opinii publicznej działania i na siłę udowadniania swojej niesłychanej zasługi w realizowaniu codziennych działań (jakie to kołobrzeskie…).

Chodzi o pokorę, taką rzeczywistą, a nie działanie typowo wizerunkowe. To działa na rzecz wzrostu jakości życia mieszkańców. Aby osoba pełniąca funkcję Prezydenta osiągnęła te cele, nie może ograniczać się do swojego środowiska. Powinna sięgać zdecydowanie poza nie, dostrzegając potencjały w ludziach młodych, zdolnych, niepokornych, inaczej myślących, wierzących i niewierzących, a także w politycznych konkurentach. Nie może mieć to charakteru przekupstwa i układu, jako elementu udziału w korzyściach ze sprawowania tejże władzy.

Prezydent Siemianowic Śląskich sprecyzował jasny kierunek działania. Okazał wsparcie, życzliwość i szacunek, a nade wszystko podmiotowość, czyli współodpowiedzialność i współudział w zarządzaniu miastem.

Wiąże się to z efektem synergii, który prowadzi do wspólnego szukania rozwiązań problemów, które od lat były nierozwiązane. Do takich zaliczymy zmianę z 30 mln zł deficytu na 20 mln zł nadwyżkę w kasie miejskiej, dynamiczne inwestycje, rozbudowę infrastruktury drogowej i społecznej, rewitalizację miasta, skok przeciętnego wynagrodzenia w mieście, rozwój przedsiębiorczości, a to tylko część zmian. Poszedł o krok dalej. Jego „wrogowie polityczni” stali się partnerami. Widzą oni efekty działań, a szczerość intencji i dotrzymywanie danego słowa, przyciąga niedowiarków. Poza tym sukces ma wielu ojców. A Prezydent Siemianowic tym sukcesem się dzieli i pozwala się nim cieszyć wszystkim. Nie ma w tych działaniach miejsca na niszczenie przeciwników politycznych i ich rodzin. Nie ma miejsca na rozpowszechnianie plotek, budowania aparatu służalczego (jakże szkoda mi tych ludzi!) funkcjonariuszy politycznych żerujących na majątku samorządowym, który jest przecież naszym wspólnym. Zamiast tego, wszystko jest zgodne z katolicką nauką społeczną, która ponad wszystko ceni życie i dobro drugiego człowieka. Wszechobecny hejt, wyśmiewanie się, obrażanie w mediach w tym i społecznościowych dla człowieka pokornego i silnego w swoich przekonaniach okazały się przeciwskuteczne.

84% poparcia. Tyle głosów uzyskał w ostatnich wyborach Prezydent Siemianowic Śląskich. A wszystko zaczęło się od… zawierzenia Siemianowic Śląskich Niepokalanemu Sercu Maryi. I nic nie zostało zrobione na pokaz. To był tylko pierwszy krok w drodze do sukcesu.

Kto chce może się z tego wyśmiewać. Ja nie zamierzam.

Szacunek Panie Prezydencie!

Maciej Bejnarowicz
Klub Radnych PiS w Radzie Miasta

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.