Press "Enter" to skip to content

Ujrzeć światło – Słowo na Niedzielę ks. Marka Żejmo

W galilejskiej ziemi Zabulona i Neftalego, a jest to kraina w Galilei wielokrotnie najeżdżana i okupowana, o trudnej i pełnej cierpienia historii: deportacji mieszkańców, zasiedlanie ludnością barbarzyńską. Po powrocie rodzimych mieszkańców z wygnania ludność się wymieszała etnicznie i religijnie, a mowa się skaziła. Dlatego to mieszkańcy tutejsi byli podejrzani za półpogan i wyśmiewani za niepoprawną mowę jeszcze za czasów Jezusa.

I oto na tej pogardzanej ziemi zjawił się pewnego dnia Jezus.

W tym mieście zaczął Jezus nauczać, ale inaczej niż uczeni rabini. Mówił wprost o Bogu jako Ojcu, porywał słuchaczy, mówił z mocą, wzywał do zmiany życia, do pokuty za grzechy. Tutaj też litował się nad chorymi, których uzdrawiał: opętanego, sługę setnika, kobietę cierpiącą na krwotok, teściową Piotra. Tutaj też powołał swoich pomocników: Piotra, Andrzeja, Mateusza i innych. A więc – tyle dobrego zrobił na tej półpogańskiej i pogardzanej ziemi, gdyż kochał wszystkich, a tym bardziej pogardzanych. Rozumiemy teraz proroctwo Izajasza: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką”.

W tej właśnie ziemi: całym Zajordaniu, ziemi Zabulona i Neftalego gdzie krzyżują się ważne drogi komunikacyjne, światło było na wagę złota. Dawało życie każdym swoim, nawet najlichszym, rozbłyskiem. Nie marnowało się w zakamarkach rozświetlonych amfilad.

Ale najmniej światła było w ludziach tam mieszkających. Mimo nadmiaru promieni słonecznych, w duszach ich zalegał oblepiający wszystko półmrok. I nagle naród siedzący w ciemności, zobaczył wielkie światło. W duszach mieszkańców cienistej krainy wzeszło słońce…

ks. Marek Żejmo

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.