Press "Enter" to skip to content

Wysłuchać siebie czyli o dialogu

Znamy się od wielu lat. Długo działaliśmy w jednej organizacji. Świetnie współpracowaliśmy. Zawsze jak się spotkaliśmy mieliśmy o czym porozmawiać, z czego się pośmiać. On umysł techniczny, ja humanista, ale mieliśmy na wiele rzeczy, tych codziennych, podobny pogląd. Jak trzeba pomagaliśmy sobie w trudnych życiowych sprawach. Wiedzieliśmy,że mamy różne poglądy polityczne ale, wydawało się, nie miało to znaczenia dla naszej znajomości.

I nagle, na Facebook, po wzmiance o sądach, atak, że „dzielę ludzi”, że moja działalność to tylko „panele i bankiety”, i żebym nie odpowiadał. Szok. Smutek. Bezradność: co właściwie mam zrobić?

Odpowiedziałem w prywatnej wiadomości, proponując spotkanie i pogadanie. Bez odpowiedzi. Na razie, mam nadzieję.

Wystarczyłoby o tym po prostu, bez emocji porozmawiać. Po prostu porozmawiać. Nawet nie po to, żeby się przekonać tylko po to, żeby zrozumieć postawę drugiego. Zrozumieć źródło jego poglądów. Wysłuchać siebie nawzajem z zaufaniem, bez oceniania, bez wymądrzania się, bez etykietowania.

To niby takie proste i…. takie trudne. Ale próbujmy.

Przemysław Jaśkiewicz

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.