Press "Enter" to skip to content

Moje trudne rekolekcje, czyli na drodze wyciszenia

Wielkanoc 2020 tuż, tuż… Czas na odnowę duchową poprzez modlitwę, konferencję i spowiedź. Czas na wspólne, powszechne przygotowanie do uroczystości Niedzieli Palmowej i Triduum Paschalnego. Dla nas, katolików, to najważniejszy okres w całym kalendarzu liturgicznym. I jak co roku, czekaliśmy na rekolekcje wielkopostne, by być przygotowanym na upamiętnienie ofiary Jezusa Chrystusa.

Bazylika konkatedralna , majestatyczna, wiekowa, w czasie ubiegłorocznych rekolekcji była wypełniona tłumem wiernych. Wierni cisi, a z głośników biegły słowa rekolekcjonisty o wzajemnej miłości, pomocy, nadziei…. O tym , że wszyscy zgromadzeni w tej świątyni jesteśmy braćmi w wierze, że wszystko w naszym życiu , co dobre i nawet złe, ma sens. A Ten, który oddał za nas siebie, ma nas w swojej opiece, więc nie należy się bać, tylko ufać!

W tym roku jakże inne są te nasze rekolekcje. W domu, odcięci od bazyliki, od znajomych, od rodzin, szykujemy się do uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. Z każdej strony dobiegają nas informacje o złu, które opanowuje świat. Ale czy w tych warunkach nie możemy się przygotować w duchu rekolekcji w wyciszeniu?

O znaczeniu rekolekcji w atmosferze głębokiego wyciszenia przypominał Benedykt XVI, mówiąc: “W naszej epoce coraz silniejszy jest wpływ sekularyzmu, a z drugiej strony powszechnie odczuwa się potrzebę spotkania z Bogiem. Oby więc nie zabrakło dziś możliwości dawania miejsca intensywnemu słuchaniu Słowa w ciszy i modlitwie.

Wykorzystajmy to przypomnienie papieża Benedykta XVI , by w ciszy i modlitwie godnie przygotować się na spotkanie z Bogiem Zmartwychwstałym.

Ryszard Czepulonis

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »
Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.