Press "Enter" to skip to content

Siostra M. Aurelia Kazaryn – felicjanka

Miłość mi wszystko wyjaśniła

Urodziłam się w Kołobrzegu w XX wieku…. Przedszkole, szkoła podstawowa, Liceum Ekonomiczne to lata nauki, uczenia się życia i zdobywania wiedzy i mój dom rodzinny, w którym wiara, rozmowa na tematy Boga była naturalna.
Powołanie… nie znam dnia, godziny kiedy o tym zaczęłam myśleć poważnie. Żadna to moja zasługa. Dziś po ponad 30 latach widzę, że jest to dar, do którego ciągle nie dorastam.
W rodzinnej parafii WNMP pracowały i nadal pracują siostry felicjanki. Duży wpływ na podejmowane decyzje, wybory miał na pewno klimat duszpasterski w parafii, obecność sióstr felicjanek i księży, którzy byli z nami, mieli dla nas czas. Szczególnie pamiętam wieczornice patriotyczne, pielgrzymki, scholę dziecięcą, potem młodzieżową.
Ksiądz proboszcz, Józef Słomski, odkąd pamiętam podawał wiernym intencje modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne z naszej parafii. Jestem zapewne jednym z wymodlonych powołań w tej parafii.
Wspólnota sióstr felicjanek jakiś czas odmawiała w małym Kościółku Św. Marcina modlitwę brewiarzową i różaniec. Raz trafiłam tam przypadkiem, choć jak mówią – przypadek, to Bóg w przebraniu, potem, jak tylko mogłam, bywałam często. Był to dla mnie wielki przywilej kiedy do ręki dostawałam brewiarz podejmując z nimi wspólną modlitwę.

A co rodzice na moją decyzję? Mama chciała, by jej córka była szczęśliwa. Cieszyła się choć nigdy mnie nie namawiała. Potem już była zgoda, modlitwa i radość z mojego wyboru. Tato z niekłamaną powagą zawsze był po mojej stronie. A Magda, jak to Magda, moja młodsza siostra nakazała mi nie wracać, żeby nie robić obciachu. A potem był dar „trzech gwoździ” – śmierć mamy, Magdy i taty – rok 1992. I nic się nie skończyło, bo MIŁOŚĆ mi wszystko wyjaśniła. Gdybym miała po raz kolejny wybór zrobiłabym to samo. Jestem tu, gdzie jestem. Pokój i dobro.

Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.