Press "Enter" to skip to content

Kołobrzeg Wiary

Obraz Boga czyli o wierze na wieży

W środę 18 kwietnia br., dzięki uprzejmości Muzeum Diecezjalnego w osobie ks. Piotra Zielińskiego i jego współpracowników, odbyło się kolejne spotkanie z cyklu: „O wierze na wieży”- na wieży naszej kołobrzeskiej katedry. Gościem był ojciec Piotr Włodyga, benedyktyn ze Starego Krakowa, biblista, trener komunikacji i psychoterapeuta. Kontynuowaliśmy temat; „Obraz Boga.”

Podczas marcowego wykładu usłyszeliśmy, że poczucie szczęścia zależy od trzech obrazów, które w sobie nosimy: tego, jaki mamy obraz siebie, jak postrzegamy drugiego człowieka i od naszego obrazu Boga. Na obraz Boga, jaki w sobie nosimy składa się nie tylko nasza wiedza religijna, ale przede wszystkim doświadczenie: domu rodzinnego ( relacje z mamą, tatą, babcią, dziadkiem, rodzeństwem), to jakich spotkaliśmy w życiu księży, jakie siostry zakonne, katechetów, jakie emocje towarzyszyły tym spotkaniom, wydarzenia życiowe, nasze zranienia, spotkania z ludźmi. Wszystko.

To nasze kwietniowe spotkanie miało tym razem charakter warsztatów. Wyszliśmy od stwierdzenia: człowiek ma większe doświadczenia Boga, niż mu się wydaje. Jeśli wierzę, ciągle muszę powracać do pytania: w kogo? Jak mi się objawia mój Bóg? Kim jest dla mnie? Kim ja jestem dla Niego? Czego ode mnie oczekuje? Zaraz nasuwa mi się myśl: a jeśli nie wierzę? Wtedy pytam podobnie: w kogo nie wierzę? Jaki jest ten Bóg, w którego nie wierzę?

Są w nas cztery równoległe i równoważne obszary poznania Boga:

  1. Co o Nim wiem – najbardziej znany obszar w nas, najbezpieczniejszy, obszar, z którym nie mamy problemu w Kościele, ale często jedyny, w którym się obracamy. Katechizmowy.

    Tymczasem zdobywać wiedzę o Bogu, czytać książki, a nawet przeczytać kilka razy Pismo Święte, nie znaczy jeszcze poznawać Boga.

  2. Jaki Bóg jest dla mnie? Jak Go przeżywam?
  3. Kim ja jestem dla Niego? Za kogo mnie uważa?
  4. Czego On ode mnie oczekuje?

Jeżeli obszar 1) jest dla nas dość oczywistym obszarem poznawania Boga, to obszary 2), 3) i 4)- relacyjne, są dość zaniedbane, także w Kościele.

Tymczasem to trudne sytuacje życiowe stawiają nas wobec pytań o Boga: gdzie jesteś? dlaczego na to pozwalasz? czemu nic nie robisz? Bóg może być dla mnie bliski, może też być obcy. I to wcale nie jest złe, jeżeli jest prawdziwe. Zmierzenie się z tą prawdą we mnie może być punktem wyjścia do relacji z Nim. Kim jestem dla Boga? Może być tak, że czuję się przed Bogiem winny, bo ciągle odbieram taki komunikat: jeśli przyszedłeś na mszę świętą, spotkanie formacyjne np. do bierzmowania to dobrze, jeśli nie, to jest źle, jesteś winny. Może być tak, że człowiek czuje się przed Bogiem kimś wyjątkowym, ciekawym, że czuje się dla Niego partnerem, przyjacielem.

Odkrywaliśmy jaką prawdę o Bogu pokazuje mi osobiście każdy z nich. W taki sposób wchodziliśmy w doświadczenie Boga: Bóg, który czeka, Bóg daleki, Bóg, który jest obecny, któremu zależy na mnie, Bóg, którego nie rozumiem, Bóg który pachnie niemowlęciem, który chce, by Go przytulić, który przytula, Bóg, który cierpi itd…

Warto skonfrontować się ze swoim obrazem Boga . Warto sięgnąć pamięcią do dzieciństwa- pierwszego obrazka przed którym się modliłam, zdarzeń, w których do Boga krzyczałam, aż do dzisiejszego obrazu, który w sobie noszę.

Najważniejsze czego doświadczyłam podczas naszego spotkania, to zobaczenie, że w każdym obrazie Boga jest ziarenko prawdy, że człowiek, dla którego Bóg jest daleki i niedostępny, zimny i okrutny, też niesie w sobie doświadczenie Boga i nie musimy ze sobą dyskutować, przymuszać się do wciśnięcia Boga w jakieś ramy, że w wolności możemy siebie przyjmować…Bóg daleki może jednocześnie oznaczać Boga, który czeka , fajnie jest mieć Boga, który na mnie czeka.

Inne doświadczenie to zachwyt, że Bóg jest tak nieogarniony, że wszystko, co stworzył niesie w sobie Jego ślad, zwłaszcza człowiek, każdy człowiek i nie wyczerpią się kamyki mozaiki, które składają się na Jego obraz po tej stronie życia, bo w Nim poruszamy się, żyjemy, jesteśmy. Wszystkie te obrazy Boga – kamyki mozaiki zbieramy przez całe życie, by w końcu spotkać Go twarzą w Twarz (por. 1Kor 13.12).

Joanna Wojciechowska

 

 

Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.