Press "Enter" to skip to content

Kołobrzeg Wiary

Sakrament chrztu w dobie Soboru Trydenckiego

Kościół katolicki podczas Soboru Trydenckiego (1545-1563), stanowiącego odpowiedź na szerzącą się reformację, podjął wiele zagadnień dogmatycznych i ogłosił oficjalną naukę, z której czerpiemy aż do dnia dzisiejszego. Niezwykle ważną kwestią były sakramenty, a wśród nich – chrzest, który choć uznawany przez protestantów, to jednak inaczej postrzegany.

Kościół wówczas ustosunkował się do szerzących się tych mylnych poglądów (m.in. utożsamianie chrztu z pokutą, ograniczanie go do zwykłego symbolu, twierdzenie, że bez wiary jest nieskuteczny, negowanie chrztu dzieci, propozycja powtarzania chrztu przez dorosłych) i jasno wyłożył swą naukę w wielu pismach, choćby w Katechizmie rzymskim. Wyjaśnił tam samą etymologię słowa chrzest, pochodzącego od greckiego baptismus, znaczącego obmycie. Podał także inne jego nazwy, łączące się nierozerwalnie z pewną duchową metamorfozą. Stwierdził wreszcie, że jest to Sakrament odrodzenia naszego, przez wodę w słowie. Definicja ta zwraca uwagę na najistotniejsze elementy tego duchowego znaku, który poprzez użycie wody i odpowiedniej formuły zyskuje moc odpuszczenia grzechów.

Katechizm wyjaśnił i wytłumaczył wszelkie związane z nim zagadnienia, jak choćby kwestię jego materii. Woda więc występowała powszechnie i była dla wszystkich dostępna, ponadto jej zastosowanie jako środka obmywającego z brudu i chłodzącego ciało korespondowała z teologiczną koncepcją gładzenia grzechów i ujarzmiania gorącości namiętności cielesnych. Dopuszczalną formą jej użycia we wspomnianym obrzędzie było zanurzenie, polanie lub pokropienie głowy, stanowiącej najbardziej wartościową część ludzkiego ciała.

Skutkiem przyjęcia chrztu, który przypominał mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, było przede wszystkim odpuszczenie grzechów, co stanowiło przyczynę utożsamiania go przez protestantów z pokutą. Kościół uważał, że gładził on również związane z nimi kary, a także uwalniał od mąk piekielnych wynikających z grzechu pierworodnego. Wlewał również w człowieka łaskę bożą, a także wyciskał niezatarte piętno. Jego skutkiem było wreszcie otwarcie nieba dla ochrzczonych, analogicznie do sytuacji, kiedy sakrament ów przyjmował sam Chrystus.

17.01.1547 r. teologowie katoliccy, zgromadzeni na Soborze Trydenckim, oprócz jednomyślnego potępienia tez protestanckich, objęli komentarzem pewną grupę dyskusyjnych kwestii. Wśród nich znalazło się wspomniane już utożsamienie chrztu z pokutą, między którymi istniało znaczące podobieństwo, tzn. ich efektem było odpuszczenie grzechów. Dlatego też część duchownych, powołując się na Tertuliana i Epifaniusza, którzy w pewnym stopniu nazwali chrzest pokutą, proponowała uściślenie potępianej tezy do brzmienia: Chrzest jest sakramentem pokuty. Reszta zaś opowiadała się za bezwarunkową negacją postulatu synonimicznie traktującego oba obrzędy, uzasadniając swe stanowisko wcześniejszym jej potępieniem przez Sobór Florencki i inne dokumenty Kościoła.

Do grupy tych tez zaliczono również pogląd o dowolności występowania obrzędów chrzcielnych. Koniecznością miałoby być tylko polanie wodą. Część teologów uważała, że należy wymienić obrzędy istotne, a reszta ceremoniału mogłaby być bez grzechu odpuszczona. Mieli nawet wątpliwości wobec tych pierwszych, bowiem one też na przestrzeni wieków ulegały zmianom, co mogłoby świadczyć, że cechuje je niestałość i dowolność.

Zanegowano również teorie odrzucające konieczność użycia wody przy obrzędzie chrztu, proponujące przyjęcie go w tym samym wieku, w jaki przyjął go Chrystus, a także w obliczu śmierci. Potępiono też pojmowanie go jako znaku udręk, przyrównywanie jego roli do śmierci, czy rozumienie jego skutku jako zmianę ciężaru grzechów popełnionych po jego przyjęciu.

Oznajmiono, że przejście Izraelitów przez Morze Czerwone nie było chrztem, a zarzewie grzechu nie stanowiło przeszkody w drodze do nieba. Pierwszy sakrament obligował zaś do przestrzegania Bożego prawa, a ci, spośród pogan, którzy wyrzekli się go, nie muszą w przyszłości powtarzać świętego obrzędu.

3.03.1547 r. podczas siódmej sesji ojcowie soborowi ogłosili w 14 kanonach oficjalne stanowisko Kościoła katolickiego dotyczące analizowanego zagadnienia. Sprzeciwili się więc utożsamianiu chrztu Jana i Chrystusa. Podkreślili, że woda jest niezbędnym elementem przy jego udzielaniu, co uzasadnili treściami zawartymi w Piśmie Świętym. Zaznaczyli, że bez jego przyjęcia zbawienie byłoby nieosiągalne, zaś nauka o nim jest prawdziwa i słuszna.

Stwierdzili, że nawet heretycy, którzy chrzczą w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego i czynią to z odpowiednią intencją, udzielają ważnego sakramentu. Zanegowali również teorie głoszące, że obliguje on tylko do samej wiary, a nie przestrzegania praw Chrystusa i przykazań Kościoła, a także chroni przed utratą łaski. Odrzucili postulat udzielania go w wieku, w którym przyjął go Jezus lub w obliczu śmierci, a także mniemanie, że grzechy popełnione po jego przyjęciu przez samo jego wspomnienie lub wiarę zostają odpuszczone lub stają się lekkie.

Orzekli, że obrzędu nie trzeba powtarzać w przypadku, gdy ktoś się go wyparł wśród pogan, a potem doznał nawrócenia. Podkreślili też, że chrzest nie unieważnia ślubów po nim przyjętych.

Ojcowie wypowiedzieli się wreszcie na temat chrztu dzieci, wyraźnie zalecając ten zwyczaj i sprzeciwiając się odkładaniu go na późniejszy czas. Skrytykowali również koncepcję zakładającą uwzględnienie woli dorosłego, który przyjął go w dzieciństwie, lecz później odrzuca i pragnie go unieważnić.

Katechizm rzymski rozwinął powyższy wątek przekonując, że chrzest małych dzieci znajduje swe uzasadnienie w Piśmie Świętym, gdyż Chrystus zachęcał je, by do niego przychodziły. Można więc wywnioskować, że nie broniłby im dostępu do tego daru, jakim jest ów sakrament. Ponadto przykład św. Pawła, który ochrzcił całą rodzinę, świadczy, że pomijanie najmłodszych byłoby nieuzasadnione.

Wysunięto również tezę, zakładającą analogię między znaczeniem obrzezania i chrztu, które to obrzędy dotyczyły niemowląt. Ponadto jeżeli zaś dzieci zostały a priori obarczone grzechem Adama, na tej samej zasadzie otwarta została przed nimi możliwość osiągnięcia łaski. Kościół uznał więc zasadność chrztu dzieci, stanowiącego dla nich jedyną drogę do zbawienia.

Katechizm podał też doskonałą jego formę, którą tworzą słowa: Ja ciebie chrzcę w imię Oyca, i Syna, i Ducha Świętego, wyrażającą wiarę w troistość Boga. Podjął również wiele innych kwestii, np. szafarzy chrztu, rodziców chrzestnych (kmotrów), jak i wyjaśnił symbolikę poszczególnych elementów w omawianym obrzędzie.

6.09.1547 r. opracowano kanony z zaleceniami dotyczącymi udzielania sakramentów chrztu i bierzmowania. Zalecono więc, by ściśle trzymać się usankcjonowanych obrzędów rytu rzymskiego lub w wyjątkowych przypadkach – innego, obowiązującego w danej metropolii.

Zaproponowano duchownym post, spowiedź przed udzielaniem sakramentu i zalecono pobożność przy jego celebracji. Kapłani powinni ponadto wzbudzać w rodzicach chrzestnych odpowiedzialność, a także nauczać cały lud, by w razie konieczności potrafił ochrzcić potrzebującego sakramentu. Zalecono, by młodzież, przed jego ewentualnym przyjęciem, odbyła dwudziestodniowe katechezy. Rodzina zaś nie powinna organizować hucznych chrzcin, zbliżonych charakterem do zabawy.

Przy kolegiatach należało wyznaczyć jednego kapłana, cechującego się właściwymi przymiotami, który udzielałby sakramentów. Określono, że jeśli dziecko zostało ochrzczone w domu, to w kościele powinno nastąpić tylko uzupełnienie obrzędu.

Ojcowie poruszyli też problemy natury organizacyjnej, tzn. polecili dbać o czystość chrzcielnicy, naczyń liturgicznych, co roku wymieniać olej krzyżma, otrzymawszy go od swego biskupa, a także prowadzić odpowiednie księgi metrykalne.

Kościół katolicki na Soborze Trydenckim dokładnie wyłożył i uzasadnił naukę o sakramencie chrztu, precyzując i porządkując przede wszystkim jego wymiar dogmatyczny. Podjął również dyskusję z poglądami protestanckimi, jasno tłumacząc wszelkie szczegóły i uzasadniając katolickie stanowisko, z którego dziś możemy obficie czerpać.

Karol Adamuszek

Mission News Theme by Compete Themes.
error: Treści chronione prawem autorskim. Kopiowanie zabronione.