Press "Enter" to skip to content

 Przyjdź – słowo ks. Marka Żejmo na niedzielę 29 listopada 2020

W czterech najbliższych tygodniach Adwentu słyszeć będziemy słowa mówiące o dziwnym wyczekiwaniu człowieka, o potrzebie czujności, o konieczności bycia przygotowanym… o tym, aby nie dać się zaskoczyć. Czego dzisiejszy człowiek może jeszcze oczekiwać? Albo czym jeszcze może się dać zaskoczyć. Czego dzisiejszemu człowiekowi ciągle brakuje? Oczywiście moglibyśmy wyliczyć rzeczy i sprawy, których nadejście powitalibyśmy z radością. Może chcielibyśmy wygodniejszych domów, szybszych samochodów, piękniejszych żon i zdolniejszych dzieci. A może pragnęlibyśmy troszkę więcej miłości, wyrozumienia, życzliwości i ciepła. A może chcielibyśmy jednego, ale najważniejszego wybaczenia, czyjegoś powrotu, tak, aby wszystko było znowu jak dawniej. Może cichego słowa przepraszam albo kocham…? Można by wyliczać wiele ludzkich tęsknot i oczekiwań, naszych braków i niedostatków. Dziś w I niedzielę adwentu powiedzmy sobie jedną, ale ważną rzecz. Wszystkie nasze cząstkowe, pojedyncze i indywidualne tęsknoty są świadectwem jednej, wielkiej, ponadczasowej tęsknoty wszystkich ludzi: tęsknoty za Bogiem. Wszystkie nasze pojedyncze westchnienia zbiegają się w jedno wielkie wołanie: Panie przyjdź! Każda nasza niedoskonałość i brak każdy, woła o napełnienie, które może dać tylko Jezus. Nie jesteśmy doskonali. Zawsze czegoś będzie nam brakowało. Doskonały jest tylko Bóg. Bóg stwarzając nas takimi jakimi jesteśmy: z wszystkimi brakami i niedostatkami, wpisał w nasze serca wielką i nienasyconą tu na ziemi tęsknotę za Nim samym. Człowiek zatem z natury swojej tęskni za Bogiem. Ty tęsknisz za Bogiem. Szczególnie wtedy, gdy sobie tego nie uświadamiasz. Twoje niedostatki proszą cicho: Panie przyjdź! Nigdy nie myślałeś o tym, że prosisz Boga, aby przyszedł do ciebie. Zawsze, kiedy prosisz o najbardziej nawet proste sprawy, jak powodzenie, zdrowie, ochronę od nieszczęść, mówisz: Panie przyjdź. Wzywasz Go każdym słowem modlitwy, każdym swoim brakiem i niedoskonałością. Nawet każdym grzechem, bo wtedy mówisz: Panie przyjdź i zbaw mnie od zła. Każdy głos uwielbienia, oddania czy prośby jest wezwaniem: Panie przyjdź!

Zapraszamy Go do naszego życia. Prosimy Go, aby był z nami, aby był blisko. Chcemy żyć z Nim w przyjaźni. Chcemy żyć w atmosferze ciągłego zbliżania. Chcemy oddychać powietrzem obecności. Wcale nas nie pociąga oddalenie, izolacja, obcość i samotność. W adwentowym czasie mówimy: przyjdź Panie Jezu. Najczęściej oznacza to: przyjdź mamo i tato, przyjdźcie dzieci: synu, córko, przyjdźcie sąsiedzi. Przyjdźcie. Bez waszej obecności, w moim sercu jest przerażająca pustka, którą mogę zapełnić jakimiś marnymi środkami zastępczymi. Bez waszej obecności, mogę żyć tylko życiem nieswoim, narzuconym, wymuszonym przez modę i lans.

W tegorocznym okresie adwentu, słowem, które, postaramy się, aby zawładnęło naszymi myślami będzie to właśnie: przyjdź. Słowo tęsknoty i bliskości. Przyjdź.

Ks. dr Marek Żejmo

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »