Press "Enter" to skip to content

I znowu potężny, zakłamany atak na ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka. “Maszyna nienawiści musi się kręcić, nie dajmy się jej nabrać”

Dokładnie 12 lipca 2004 roku, lat temu lokalna gazeta doniosła, że ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk jeździ po Toruniu luksusowym autem marki maybach. Sprawę rozdmuchały media centralne. Okazało się to całkowitą bzdurą, ale poszło w świat.

Kilka lat temu zapytałem tego wybitnego kapłana o tę sprawę. Najpierw zażartował:

Mogę panu pokazać maybachy, nawet dwa mam — mówił ze śmiechem. I wyjął z szafy dwa drewniane modele samochodów. Przysłali je słuchacze – w żartobliwym podarunku.

Ale poważnie podkreśla: Nigdy nawet takim samochodem nie jechałem, ale dziennikarze napisali i poszło.

Dopytywałem, czy autorzy kłamstwa przeprosili?

Nie, nigdy. Ojciec Jan Król zadzwonił do „Gazety Pomorskiej”, która to napisała. Zapytał grzecznie, czy przeproszą, skoro napisali nieprawdę. Usłyszał, że nie, bo choć to nieprawda, to jest to już fakt medialny. Już jest i koniec. Tak to wymyślili. Ale dla mnie to nie są dziennikarze, to służby, kolejna mutacja takich samych jak działały w komunizmie. Człowieka można nieprawdziwym słowem zabić, zranić. Niestety, ten duch kłamstwa funkcjonuje także często na tych wszystkich komisjach, które w Sejmie zajmowały się sprawą koncesji – multipleksu dla Telewizji Trwam. Kłamstwo na kłamstwie, poczucie bezkarności, pewność siebie. I niechęć do prawdziwej rozmowy, do szukania prawdy — odpowiedział redemptorysta.

A ja zaglądam na stronę internetową wspomnianej gazety. Nieprawdziwy artykuł wciąż aktywny, bez słowa dementi. Czytam: „od kilku dni po Toruniu jeździ najdroższe seryjnie produkowane auto świata -maybach. Porusza się nim twórca imperium Radia Maryja ojciec Tadeusz Rydzyk”.

No dobrze, ale dlaczego to kłamstwo trwa? Dlaczego te akcje wciąż są ponawiane?

Najkrótsza odpowiedź: bo jest to niezbędne do utrzymania ich pozycji bardzo potężnym grupom. Zaspokaja też potrzebę uzasadnienia istniejącej już nienawiści wobec katolicyzmu. Wreszcie odwraca uwagę od prawdziwego, niezwykle pozytywnego dorobku twórcy Radia Maryja, telewizji TRWAM, wspaniałej szkoły i wielu innych dzieł.

Ostatnio do listy doszły kościół Najświętszej Marii Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i świętego Jana Pawła II w Toruniu oraz sąsiadujące ze świątynią piękne Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Podjęto tam też trud dokumentacji wysiłku Polaków dla ratowania Żydów mordowanych przez Niemców w czasie okupacji Polski.

Zachęcam do wizyty w tych miejscach, do poznania tego dorobku. Tam widać, że żadna złotówka, najczęściej otrzymana od skromnie żyjących Polaków, nie została zmarnowana. Powstałe instytucje wspaniale służą Kościołowi i Polsce, budują platformy wzajemnego zrozumienia, komunikowania, wzmacniają wiarę i patriotyzm.

Ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk umie pociągnąć ludzi ku dobru, umie zorganizować ich wokół wspólnego działania, potrafi wskazać cel duchowy, a jeśli materialny, to duchowość wzmacniający. Ciężko pracuje, urzęduje w skromnym gabinecie. Majątku osobistego nie ma, nic z tego, co buduje, do grobu nie zabierze.

Dlatego choć od publikacji o wymyślonym maybachu minęło już siedemnaście lat, to tamto kłamstwo jest wciąż powielane, a kolejne są wymyślane. A to rzekomy helikopter, a to rzekome „miliony od rządu dla o. Rydzyka”. To, że są to pieniądze na działania celowe o które każda organizacja może się ubiegać, że to jakieś ułamki tego, co wydajemy na prywatne teatry celebrytów, że wszystko jest rozliczane, a efekty sprawdzalne – atakujących nie obchodzi.

Gdy i te potężne nagonki nie złamały toruńskiej wspólnoty, szykują kolejne. Oto jedna ze stacji telewizyjnych (której roczny czysty zysk wyprowadzany potem z Polski przekracza pół miliarda złotych) zapowiada materiał o „przemilczanych milionach o. Rydzyka”.

Dlaczego przemilczanych, skoro o dotacji na świetne muzeum trąbią codziennie? Bo chwytliwie brzmi. Bo maszyna nienawiści musi się kręcić. Bo na tym zarabiają.

Wstrętne to, moralnie nieakceptowalne.

Nie dajmy się nabrać na tę obrzydliwą propagandę.

Michał Karnowski
/wpolityce.pl/

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »