Press "Enter" to skip to content

Religijni, czy wierzący?

Od jakiegoś czasu słyszy się coraz więcej o apostazji, czyli odejściu z Kościoła osób deklarujących się jako wierzące, co niedziela będących na Mszy św, będących dobrymi, poprawnymi katolikami. Jednak teraz, kiedy częściej niż kiedykolwiek nagłaśniane są skandale wśród duchowieństwa weryfikowane są nasze motywy niedzielnego uczestnictwa  w Eucharystii, przystępowania do sakramentów, przestrzegania przykazań postu, wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych i uczestnictwa w  nabożeństwach, i innych praktykach religijnych. Czy wynika to z religijności, tradycji, czy też z głębokiej, prawdziwej wiary, wynikającej z osobistej relacji, więzi z Panem Bogiem? Patrząc na tą niestety dzisiejszą „modę” na apostazję można z przykrością dojść do wniosku, że większość praktykujących katolików jest nimi z religijności, tradycji, przyzwyczajenia. Nie ma oparcia w osobistej relacji z Panem Bogiem. Nie znaczy to, że religijność, pobożność, tradycja są złe. Są jak najbardziej dobre. Jednak jeżeli przy tym nie ma solidnego fundamentu wiary, to na dłuższą metę nie wystarczają i prowadzi to do tego, że w pewnym momencie przestaje się widzieć sens trwania w Kościele. Osoby decydujące na odejście ze wspólnoty często nie zdają sobie sprawy jakie idą za tym konsekwencje szczycąc się wśród znajomych podjęciem takiej decyzji. Jednak mimo wszystko dobrze jest rozmawiać z takimi osobami i nie zostawiać ich samymi sobie.

Marta Wlizło

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »